|
Nie mamy wiele czasu do zakończenia okienka transferowego, a po ostatnich kontuzjach mamy złą sytuację kadrową w drużynie. Do problemów z obsadą bramki dochodzą realne problemy z obsadą pozycji młodzieżowca. Nie należy patrzeć na nasze zasoby kadrowe przez różowe okulary tylko realistycznie, by eliminować problemy i ograniczać zagrożenia, które się na pewno pojawią.
A są nimi jeszcze atak, gdzie przy kontuzji lub absencji Rodado zostajemy ze słabiutkim Sobczakiem, środek drugiej linii, gdzie przy wykartkowaniu się lub kontuzji Carbo zostajemy bez jakiegokolwiek sensownego defensywnego pomocnika, czy prawa obrona, gdzie do gry mamy tylko dwóch zawodników Szota i Jarocha.
Z tymi tematami trzeba coś wreszcie zrobić, bo obok słabości na pozycji bramkarza mogą pogrążyć Wisłę wiosną.
|