|
Dwa lata temu w atmosferze świętości został zatrudniony wujek Jurek.
To forum wtedy piało z zachwytu.
Byłem chyba jedynym, który sprzeciwiał się.
Wiadomo - byłem tradycyjnie atakowany, osądzany.
Miałem rację.
Niestety, kosztowało to Wisłę spadek, a w konsekwencji wielomilionowe straty finansowe.
Potem, były liczne kompromitacje w pierwszej lidze.
Dopiero po wielu tygodniach błazenady został wywalony, ale w atmosferze podziękowań.
Do dnia dzisiejszego nikt nie został za to rozliczony.
Święty dalej Świętym, mimo to on był symbolem tej nominacji.
W zasadzie, w proces spadkowy zamieszanych było mnóstwo osób, ale jak to często bywa - niewygodne sprawy zostały zamiecione pod dywan i zwyciężyło hasło: ,,nic się nie stało, jesteśmy super".
W takiej atmosferze odbyła się słynna konferencja pospadkowa.
Do dnia dzisiejszego nikt nie został ukarany za ofensywę transferową z lata 2021, która była nieudana.
Miała być walka o puchary, nastąpił spadek.
To było ostateczne potwierdzenie, że tzw. odnowiciele nie mogą być tak nazywani.
To powinien być koniec ich rządów w Wiśle.
Jak wiadomo, nic konkretnego nie zmieniło się.
Wisła marnieje z miesiąca na miesiąc.
Miało być odnowienie, mieli być inwestorzy, a jest hiszpańska inkwizycja.
Miały być puchary, a jest tzw. trener bez doświadczenia dla którego mecz ze Stalą Rzeszów będzie debiutem w roli profesjonalnego trenera.
Zatrudnienie wujka Jurka, które odbyło się w poczuciu wszechobecnej nietykalności i akceptacji pokazało, że dobro Wisły nie jest ważne. Ważne są różnego rodzaju układy, powiązania, itp.
Quo vadis, Wisło?
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 14.02.2024 o godz. 18:10.
|