Dopóki nie będzie transparentności i przejrzystości w Wiśle, nic się nie zmieni.
Czy układ truskolaski był rozliczony za swoje dokonania?
Nie.
Cały proces spadkowy, czyli kosmiczna liczba transferów, w tym kosztowne Frydrycha, Fazlagicia i Kuveljicia nie został rozliczony do dnia dzisiejszego.
Winnych nie było, a bez mała zmarnowano kilkanaście milionów złotych z efektem wiadomym.
Moje słynne szesnaście pytań dalej wymaga odpowiedzi.
Do ludzi, którzy doprowadzili Wisłę do największej katastrofy w historii nie można mieć za grosz zaufania.
Ich już od spadku nie powinno być.
A tak - wujek bohater i żegnany czule, podobnie Dawidek.
To o czym my mówimy?
Post z 2.06.2022 r., a dalej aktualny.
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=2680
Tu od samego początku wiele spraw zamiatano pod dywan w sposób celowy.
Wiele spraw wymaga odpowiedzi.
Przez miesiące nie było reakcji na układ truskolaski, którego byłem krytykiem na długo przed spadkiem.
Nie było reakcji na kolejne nieudane rundy, sezony.
Cały czas samouwielbienie przy udziale sociosów.
Jeszcze niedawno Tomek wspominał o akcji ratunkowej.
Lepiej tego nie przypominać, bo ta akcja ratunkowa w wyniku waszej nieudolności, układu truskolaskiego doprowadziła Wisłę do największej kompromitacji w historii.
Działanie układu truskolaskiego to był efekt świadomy, a nie przypadkowy.
Brat prezesem, wujek trenerem - rodzina na swoim.
Zero wytłumaczenia do dnia dzisiejszego.
Zero rozliczenia.
A tu pamiętam konferencję pospadkową i zjazd pogrobowców.
Urażonych pogrobowców, którzy jeszcze mieli pretensje do kibiców za krytykę.
Tu przy prawdziwej opozycji, której brak (pytanie czemu?), bo sociosów traktuję jako przybudówkę fałszywych odnowicieli i jako symbol zmarnowanych pięciu lat bylibyście wywaleni na drugi dzień po spadku.
A tak po spadku zadowolony Królewicz wręcza nagrodę Obajtkowi.
Pisowski burdel w najlepsze.