A dlaczego Jop stawiał na Brodę?
Już dawno pisałem, że Raton pewnie dobrze wygląda w treningach. Krąży wiele opowieści o piłkarzach treningowych, którzy w meczach o punkty nie potrafią pokazać umiejętności. Jop pewnie bardziej decydował na podstawie rozegranych meczy. Z resztą ja nie za dobrze oceniam warsztat Sobola. Tym bardziej, że Raton nie usiadł na ławie po meczu z Odrą. Każdy bramkarz po takim meczu powinien usiąść choćby na mecz, tak dla samej zasady. Podczas, gdy Raton, co by nie odwalił, był u Sobola świętą krową.
A co do ostatecznego wyboru Sobola, widocznie uznał, że Raton jest lepszy. Tyle, że on też uważał, że Tachi jest materiałem na klasowego defensywnego pomocnika i go forował, mimo ciągłych błędów

On też ocenił, że nasz najlepszy stoper z zeszłego sezonu - Moltenis - jest do odpalenia. Także widzisz nie za bardzo ufam jego ocenom. Bardziej ufam Jopowi.
Co do samego handicapu - możliwe, że jakiś był albo i nie. My Polacy czesto mamy kompleksy względem Zachodu. Wystarczy popatrzeć na Markusa, czy na to jak się zachowujemy (jako naród) względem Polaków na obczyźnie. Hiszpanie mają zupełnie inną mentalność, oni tu przyjechali jak Leo wyprowadzić nas z naszych drewnianych chatek

) Może lekko koloryzuję, ale Hiszpanie przede wszystkim szanują i cenią swój własny futbol. Jakby nie patrzeć mają ku temu solidne podstawy.
Oczywiście oprócz narodowości czy umiejętności też ważny jest charakter. Rodak co do zasady powinien mieć pewien handicap w dogadywaniu się z trenerem, tylko że czasem ludzie się po prostu nie dogadują. To, że Raton ma łatwiej aby się dogadać z Rude, nie znaczy, że koniecznie to zrobi. Handicap jednak ma. Ma po prostu łatwiej na starcie, a czy to wykorzysta? Równie dobrze może wkurzać Rudego sposobem bycia i z tego powodu wylądować na ławce.
A wracając do Sobola : czy on nie cenił Brody, czy go zwyczajnie nie lubił tego się nie dowiemy pewnie nigdy. Trzeba by zapytać jego, dlaczego mu nie dawał szansy mimo nieustannych błędów Hiszpana.