Karherop napisał(a):

Póki Wisła nie będzie samofinansującym się przedsiębiorstwem to tak będzie cały czas, w zasadzie to będzie zawsze skazane na portfel akcjonariuszy.
W PL tylko Lech może sobie pozwolić na taki komfort. Do całej reszty albo dokłada gmina albo właściciele (Raków, Legia).
Zapewne wiele rzeczy byłoby przykrytych gdyby wynik sportowy się zgadzał, ale to się jeszcze długo nie będzie zgadzać.
|
Gdyby wynik sportowy się zgadzał, byłaby naprawdę duża szansa na samofinansowanie się.
Przypomnijmy sezon spadkowy i dorzućmy do tego dwa założenia:
1/ utrzymujemy się,
2/ transfery zrobiliśmy do klubów, które zapłaciły zgodnie z umową,
co oznacza, że sezon zamykamy spokojnie na zero i wchodzimy na luzie w kolejny sezon z tą samą strukturą finansowania.
Analogicznie bodajże sezon wcześniej potrafiliśmy wyjść na zero w podstawowej działalności operacyjnej (czyli w uproszczeniu spiąć przychody i koszty działalności bez uwzględniania spraw transferowych). Oczywiście, przy dużym udziale kibiców, którzy ochoczo dorzucali kasę w przeróżnych akcjach ratunkowych, ale jednak bez uwzględnienia emisji akcji.
Innymi słowy - Wisła ma potencjał na samofinansowanie się. A pomimo tego jest jak jest.