wolfy napisał(a):

A ja wolę żeby grał lepszy, bez względu na narodowość. Zamiast promować drewno (z czego i tak nic potem nie wynika) trzeba zwiększać szanse na zwycięstwo. To nie tak że jak będzie Szywacz dostawał minuty to znajdzie się debil który podpisze się pod jego transferem gotówkowym.
A jak chcesz oglądać Polaków, to oglądaj sobie Reprezentację a nie piłkę klubową, bo tutaj to Twoje podejście jest dewiacją.
Ja przykładowo wolę żeby Wisła nie zbankrutowała tylko po to, żeby dogodzić jakimś oszołomom którzy doznają ekstazy oglądając absolutne dno pilkarskie, byle z polskim paszportem. Niech się Broda, Szywacz czy Młyński "budują" w rezerwach albo na wypożyczeniu, aż się nauczą (co wątpliwe).
Sapała i Sobczak zaprezentowali beznadziejną formę we wszystkich sparingach, a promuje się ich na siłę w mediach. Jakby ktoś z zewnątrz obserwował ten cyrk to pewnie by pomyślał że to najlepsi zawodnicy na swoich pozycjach, a nie Carbo czy Rodado. Tylko taki Sobczak zmarnował wszystkie okazje wczoraj, a Rodado strzelił kolejnego gola, Sapała zawalił dwie bramki, a Carbo - uratował przed utratą gola. Ot, detale.
|
Uważaj Wolfy, bo pisząc w ten sposób wyjaśniasz nie tylko Karheropa, ale też właśnie S1meone, Koalika, Mixucoś tam i resztę tego towarzystwa adoracji polskich "młodych zdolnych" nawet kosztem wyników Wisły.
Nie darują Ci tego, bo uderzasz w interes takiego Szywacza, Brody czy Młyńskiego i ich menadżerów. Gdyby nie dostawali forów i ulgowego traktowania, musieliby iść w końcu na bezrobocie, a ich promotorzy zapłakaliby się jak Hołownia nad konstytucją.
Dla nich najważniejsze, aby grali Polacy, a nie obcokrajowcy, nawet jeśli są od nich lepsi. A tych Polaków trzeba "budować" choćby byli największymi piłkarskimi drewnami.

Wyniki Wisły są już drugorzędne. Dla Simeone najważniejsze, by miał Brodę w składzie i jak u Mickiewicza "jakoś to będzie".
