Mixu napisał(a):

|
No jak to było podanie do Sapały to chyba "TROCHĘ" niedokładne o jakieś 1.5 metra. Niebywałe że jest tu fanklub tego hiszpańskiego elektryka. Później się dziwić że polki rozkładają nogi przed hiszpanami z erasmusa...
|
Gdzie w moim wpisie widzisz obronę Ratona? Sam pomysł podania był kretyński, czy było niedokładne? Może trochę, ale moim zdaniem było w zasięgu Sapały. Problem w tym było za mocne i naszej primadonnie poplątały się kończyny. Więc zamiast opanować jakoś piłkę postanowił ją sobie przepuścić. Pomijam fakt, że wcześniej pokazywał Ratonowi, że chce podanie, po czym schował się za plecy przeciwnika który atakował Ratona. Więc sam swoim ustawieniem uniemożliwił Ratonowi podanie do nogi.Jeżeli zatem szukać winnych to na pewno winny nie jest tylko Raton. Co chłopki z meczyków tłukli do głów do samego końca transmisji. Zamieszany w utratę bramki jest też zdecydowanie Sapała.
Zresztą Sapała i Sobczak, który w tym meczu zaprezentował pełnię swojej nieudolności, zdają się mieć zaskakująco "dobrą prasę" w obliczu ich postawy na boisku. Dokładnie tak samo jak swego czasu niejaki Biegański. Ciekawy jestem która stajnia za to odpowiada.
ciacho napisał(a):

Ogólnie to świetny ten Raton. Nie wiem do czego się wszyscy przypier... Przecież podał Sapale w miejsce, które ten wskazywał. To, że 5 sekund później i Sapała był juz inaczej ustawiony? Ch.j tam takie szczegóły.
|
A to kto tego Sapałę tak inaczej ustawił? Skoro pokazał gdzie chce piłkę i tam ją dostał to czyja wina że był źle ustawiony? Kto mu kazał wbiegać za napastnika? Chłop zamiast biegać jak piłkarz to drobi jak gejsza, jest rozkojarzony, ślamazarny jednym słowem irytujący i w dodatku swoim zachowaniem prowokuje kolegów do ryzykownej gry. Raton dał dupy, ale to Sapała był prowodyrem. Więc winni są obaj.