Drozd napisał(a):

|
Raton podawał do Sapały i jeżeli Sapała mógł piłkę przyjąć, a postanowił ją sobie przepuścić to Sapała zawalił bramkę, a nie Raton. Choć podawanie piłki do środka do kolegi odwróconego przodem do własnej bramki tak właśnie może się skończyć. To jest zwyczajny błąd taktyczny i proszenie się o smród. Obaj dali dupy.
|
No jak to było podanie do Sapały to chyba "TROCHĘ" niedokładne o jakieś 1.5 metra. Niebywałe że jest tu fanklub tego hiszpańskiego elektryka. Później się dziwić że polki rozkładają nogi przed hiszpanami z erasmusa...