FraMat napisał(a):

Żeby być uczciwym należałoby sprowadzić rzecz do wspólnego mianownika:
- przeciwko komu grał Raton, przeciwko komu Broda
- ile strzałów oddali rywale w meczach gdy grał Raton, a ile gry grał Broda
- jaki był współczynnik xG w każdej z sytuacji strzeleckich
- czy słońce wtedy raziło w oczy, czy może padało bramkarzowi za kołnierz, lub murawa była śliska z powodu opadów deszczu/śniegu.
- mógłbym jeszcze sporo czynników rzutujących na skuteczność bramkarską wymienić, ale może na tym poprzestanę
Ktoś podejmie się tak rzeczowej analizy, czy dalej będziemy opierali się na statystykach, które niczego nie mówią?
|
Możemy też olać statystyki które są wybrakowane, a konkretniej - nieporównywalne.
@Drozd - ja tam uważam że Sapała jest po prostu do dupy, spisku bym się nie doszukiwał. Za to komiczne jest to że wg. niektórych "dziennikarzy" jest jednym z "wygranych" obozu. Na 2 bramki stracone w obu stracił piłkę w groźnej strefie boiska.
Zresztą, komentarz dzbanów z "meczyki.pl" to była taka żenada że lepiej oglądać bez. Nie rozpoznają piłkarzy, mają z dupy tezy a to że straciliśmy bramkę zauważyli po kilku minutach, bo akurat przeglądali swoje notatki
Myślę że podstawowa przewaga Brody na Ratonem to fakt że Broda miał Carbo który przeciął akcję po jego babolu, a Raton Sapałę który zrobił to co zawsze - nic. Dlatego według Karheropa i s1mone Broda nie "zasadził babola".
A idź Pan w...