Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8129
Stary 29.01.2024, 14:41
Trochę tak nie do końca Framat, Polscy trenerzy nie są tam znani to nikt ich nie zatrudnia. Hiszpanie czy Włosi zatrudniają trenerów których znają, a że nikt nie robi researchu trenerów z Europy Wschodniej to i nie ma wielu zatrudnień. Z drugiej strony taki Jasiu Urban czy Zbigniew Boniek dostali szansę w Hiszpanii i Włoszech, tylko dlatego, że byli znani jako piłkarze. Niestety dobrej reklamy nam nie zrobili. Dlatego też nie można mówić, że to jedynie pokłosie umiejętności trenerskich, bo kota w worku z Polski potrafili brać - jeśli go dobrze znali, choćby z nazwiska.

Mała ilość polskich trenerów w Europie zachodniej to pokłosie podejścia w tych krajach - ot albo zatrudniam obcokrajowca, który jest 2x lepszy albo rodaka. Takie jest podejście i to jest normalne.
W tym momencie nie ma mody na polskich trenerów, jest za to moda na polskich napastników i bramkarzy. Lewandowski czy Szczęsny przetarli szlaki i już jest o wiele łatwiej. Z polskimi trenerami mogłoby być podobnie, gdyby np. taki Papszun poszedł do lepszego piłkarsko kraju i zrobił wynik. Wcale nie uważam, że to jest takie sci-fi i wydaje mi się, że Papszun na taką okazję obecnie czeka.

Generalnie rzadko jest tak, że zatrudniany jest trener ze słabszego piłkarsko kraju.

To jest normalne. W Polsce też nie zatrudnia się Serbów czy Czarnogórców.
W Serbii czy Czarnogórze nie zatrudnia się Litwinów czy Łotyszy.

Na Łotwie nie zatrudnia się fachowców z Luksemburga.

I tak dalej... i tak dalej.

Wracając do Twojej wypowiedzi - piłka kostarykańska jest niedostępna dla Polaków Naprawdę Chyba na tej samej zasadzie co Słoweńska czy Serbska - że żadnemu trenerowi by się tam nie chciało jechać i trenować za kasę jaką oferują. Kostarykańska piłka jest na niższym poziomie niż polska. Tak samo honduraska. To jest egzotyka level hard, a jeśli nie wierzysz to zerknij sobie może w ranking fifa, czy choćby pieniądze jakimi operuje się w obu ligach.... Zerknij na stadiony, ile razy grali na MŚ itd. Posiadanie kompleksów względem piłki kostarykańskiej to kretynizm.


Tam Junior Diaz został gwiazdą z ponad 80 występami w koszulce narodowej ...... To był całkiem spoko grajek, ale z całym szacunkiem gdzie mu tam do Lewandowskiego, Zielińskiego (tego z Napoli) czy Krychowiaka... To nawet nie był poziom takiego Głowackiego (moim zdaniem Głowa był od niego zdecydowanie lepszy) czy innego Zielińskiego (stopera z Legii W-wa). Conajwyżej poziom takiego Zieńczuka czy Boguskiego (w formie po kontuzji). Jak to weszlo określa w swoich rankingach - conajwyżej KLASA SOLIDNA LIGOWA..... A i to na wyrost, bo nawet u nas w Wiśle był wielokrotnie krytykowany i jechany równo z ziemią. Może dlatego, że tak śmiesznie biegał - ja miałem zawsze wrażenie, że te jego śmieszne cieńkie kulasy to mu się w supeł podczas biegu kiedyś zaplączą Tyle, że boczny obrońca to był z niego tragiczny, na defensywnym pomocniku za to dawał radę. A w Kostaryce był właśnie bocznym obrońcą i tam nikomu nie przeszkadzało, że nie umiał bronić. Ot, taka wesoła piłka.


Ja go bardzo lubiłem, przesympatyczny gość i te jego susy hop hop no i nogi nie odstawiał, mimo, że wydawało się, że go w końcu kiedyś połamią to się wcale nie dawał, mimo tych komicznie długich cieniutkich nóżek
Ostatnio edytowane przez s1mone : 29.01.2024 o godz. 15:11.
Odpowiedz cytując