BCGorlice napisał(a):

...najpierw przy pierwszym transferze z Wisly gdy mógł przejść do @BVB za darmo inkasując odstępne dla siebie a nie dając pieniędzy z transferu klubowi, o czym mało kto wie
Jarosław Królewski / wyznawca aksjologicznego kościoła Jakuba Błaszczykowskiego.
|
Czy kolega Jerry1986, Jarosław Królewski albo jego Kasia mogłaby wytłumaczyć kibicom Wisły jakim cudem Jakub Błaszczykowski, mający 5-letni kontrakt z Wisłą do końca 2009 roku, podpisany w 2005, mógł przejść do BVB za darmo w 2007?
Przecież to trąci kompletną bzdurą.
Jedyne wytłumaczenie może być takie, że ktoś w Truskolasach niedokładnie zaznajomił się z zapisami przebrzmiałego "prawa Webstera" (tego od Kokoszki), z którego Błaszczykowski mógł skorzystać dopiero latem 2008 (a nie 2007), i sprzedał bajkę naiwnemu Królewskiemu.
Dodatkowo wypowiedzenie umowy z klubem na podstawie "prawa Webstera" nie oznacza też, że zawodnik odchodzi za darmo, klub pozyskujący ma obowiązek zapłaty odszkodowania wraz z zawodnikiem.
Tak więc Błaszczykowski nie zainkasował by odstępnego od BVB dla siebie, tylko miałby obowiązek zapłacić odstępne Wiśle za swoje odejście.
A te, patrząc na to że Błaszczykowski był "Pomocnikiem Roku" w lidze, etatowym reprezentantem Polski, oraz zarabiał potem solidną pensję w milionach euro, mogłoby zostać zasądzone na kwotę dużo wyższą niż 3 mln euro jakie było kwotą transferową między Wisłą, a BVB.
Rozumiem, że wśród kibiców Wisły jest całe grono pelikanów, które łyknie każdą opowieść od "szefa", ale litości, jakie odejście za darmo?