Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8090
Stary 27.01.2024, 00:19
Wolfy : myślałem, że ty jesteś troszkę mądrzejszy. Myliłem się. Manipulujesz pisząc jakieś głupoty o Sobczaku.


Dostałeś filmy, trza było sobie oglądnąć popisy Ratona. Odświeżyć je.

Jak Broda wykona na przestrzeni rundy - tak jak Raton - pomiędzy 5 a 10 (zależnie od tego kto recenzuje) kompromitujących interwencji - to wtedy przyznam, że jest słaby.

Na tą chwilę gra przyzwoicie. Okazjonalnie robi błąd, jak większość młodych bramkarzy. Nie zawalił nam żadnego meczu, możliwe, że parokroć mógł się zachować lepiej, ale pomiędzy kompromitującą pomyłką a uznaniem, że można było coś zrobić lepiej jest przepaść.

Ja nadal jestem w głębokim szoku, że ktoś jest w stanie bronić gościa, który potrafi odwalić 4 błędy bramkowe w _JEDNYM_ spotkaniu. Nazwanie Ratona ręcznikiem to jest zwyczajne niedomówienie, facet to zwykły turysta, który gdzieś tam wysiadywał ławki za granicą w niższych ligach.

To, że zaczęliśmy pewniej bronić za Jopa wynikło również z tego powodu, że posadził turystę na ławce. Nikt sobie piłki do własnej bramki radośnie nie wrzucał i nie odpierdzielał krzywych akcji.

Mityczna świetna gra Ratona na przedpolu sprowadza się do wyłapywania prostych piłek i robienia karygodnych błędów przy próbach wybicia dośrodkowań. Odważnych wyjść (udanych) do piłek trudno dostępnych nie widziałem, a jak ktoś widział to poproszę linka.

Tylko tyle, że nogami gra dobrze. Jeszcze na linii jest przyzwoity, w sytuacjach sam na sam również radzi sobie nieźle. Niestety chłop notorycznie źle oblicza tor lotu piłki, ma zły timing do wyskoku. Większość jego błędów z tego wynika. To gościa dyskwalifikuje jako poważnego bramkarza. Gdyby był Polakiem to by miał problem z bronieniem choćby w 3 lidze.

Jopowi zdiagnozowanie go zajęło całe 5 minut.
Ale spoko, ja poczekam - jeśli nie dostanie szansy moje na wierzchu i dobrze.
Jeśli dostanie to pewnie zaraz znowu coś spierdzieli - więc znów będzie moje na wierzchu.... tyle, że niestety.
Odpowiedz cytując