Karherop napisał(a):

Szkoda że tak nie sypales pochwałami gdy parodysta Ratón nam zawalał bramki jak z Łeczna czy Odra, albo z Polonią Warszawa wykonywał swoje cyrkowe sztuczki które cudem nie zakończyły się strata punktów.
Poprzednia runda dała pokaz dlaczego Ratón nigdy nie był w żadnym zespole podstawowym bramkarzem i dlaczego średnio można na nim polegać. Przez 15 lat kariery bramkarskiej rozegrał mniej spotkań niż niektórzy 21 letni bramkarze i nie ma w tym żadnego przypadku.
Kibicuje sytuacji w której Wisła ma na tej pozycji pewnego bramkarza, który może nie jest idealny, ale ma szansę na rozwinięcie swoich umiejętności. Czy talent Ratona wybuchnie? Śmiem wątpić.
|
Nowomowa typu, że Broda ma szansę na rozwinięcie swoich umiejętności i zostanie wartościowym bramkarzem jest takim samym gadaniem jak liczenie na to, że mógł nim zostać na przykład taki Brud czy Nawotczyński, dodatkowo kosztem wyników Wisły.
Nadzieja ta zwykle okazuje się płonną utopią, której niektórzy uparcie wolą się trzymać wbrew faktom i rzeczywistości.
Raton wielokrotnie pokazywał, że potrafi więcej niż Broda czy Biegański i bronią go jego umiejętności w stosunku do nich. Tylko tyle i aż tyle. Bronił dlatego, że konkurencja jesienią była słabsza niż on.
Nigdy nie będę popierał gnojenia, niesprawiedliwego i nierównego traktowania oraz niszczenia zawodnika lepszego kosztem gorszego tylko dlatego, że ten gorszy jest wychowankiem klubu, na punkcie których niektórzy kibice mają osobiste fiksacje i złudzenia.