Markus napisał(a):

Bramkarz, który potrafi mniej i gorzej broni zwykle puszcza więcej bramek, a nie mniej, niż ten, kto potrafi więcej i broni lepiej. Takie zasady towarzyszą temu prawdobieństwu. To nie jest gra w Totolotka. Broda nie robił nic lepiej niż robił Rafon, za to gorzej grał na przedpolu i nogami.
Nie ma zatem żadnego większego prawdopodobieństwa, że w związku z tym popełniłby mniej błędów owocujących poważnymi konsekwencjami, tylko na odwrót.
|
Szkoda że tak nie sypales pochwałami gdy parodysta Ratón nam zawalał bramki jak z Łeczna czy Odra, albo z Polonią Warszawa wykonywał swoje cyrkowe sztuczki które cudem nie zakończyły się strata punktów.
Poprzednia runda dała pokaz dlaczego Ratón nigdy nie był w żadnym zespole podstawowym bramkarzem i dlaczego średnio można na nim polegać. Przez 15 lat kariery bramkarskiej rozegrał mniej spotkań niż niektórzy 21 letni bramkarze i nie ma w tym żadnego przypadku.
Kibicuje sytuacji w której Wisła ma na tej pozycji pewnego bramkarza, który może nie jest idealny, ale ma szansę na rozwinięcie swoich umiejętności. Czy talent Ratona wybuchnie? Śmiem wątpić.