|
Skończyło się klepanie piłeczki na treningach i Rude już wie, z jakim składem węgla i papy ma do czynienia.
Nie wiem czemu ale oglądałem pierwszą połowę tego widowiska - po prostu tragedia, jak za najbardziej mrocznych czasów Brzęczka lub Sobolenki.
Zero dokładności, zero pomysłu a do tego okrzyki Rude pomieszane z pojękiwaniami sztabu Persów.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|