Justyna pohablała z Albertem:
Justyna Krupa napisał(a):
Justyna Krupa, WP SportoweFakty: Jak dużym wzywaniem jest prowadzenie przygotowań zespołu w takich zimowych warunkach, jakie zastał Pan po przylocie do Krakowa?
Albert Rude, trener Wisły Kraków: Do tej pory pracowałem w miejscach, w których praktycznie cały czas były letnie warunki pogodowe: w Meksyku, Miami, Kostaryce. W Hiszpanii zresztą też miałem szczęście do warunków klimatycznych, bo Castellon jest położone nad morzem. Polska to moje pierwsze doświadczenie z takim typem klimatu - tak agresywnego. Uczę się tak naprawdę, jak zarządzać taką sytuacją. Wsłuchuję się w opinię moich polskich asystentów. Chodzi o to, by wiedzieć, co w takich warunkach możemy zrobić, a czego nie możemy. Zaskoczyła mnie pozytywnie dyspozycyjność graczy do pracy w takich warunkach. Nie było żadnych skarg, grymasów, z powodu konieczności treningu na nieco wilgotnej murawie czy nieco zaśnieżonej, ewentualnie na sztucznej nawierzchni. Zawsze zawodnicy pracowali w tych warunkach na sto procent.
(...)
Czytałam fragment pańskiej książki "Proces konstruowania zespołu piłkarskiego". Pisze Pan w niej m.in.: "nie jest tym samym dysponować jakąś informacją, co ją przetworzyć, by zamienić ją ostatecznie w poznanie". Pytanie, co zamierza Pan zrobić, by piłkarze Wisły rzeczywiście mieli szansę zdobyć to "prawdziwe poznanie".
To dla mnie ważne. Zorientowałem się po latach, że czasem trenerzy przekazują informację, ale jeżeli nie robią tego w odpowiedni sposób, to zawodnik nie jest w stanie jej zastosować w praktyce. I tu pojawia się problem. Trener coś powiedział, a zespół mimo to nie wykonuje tego, o czym mówił. Brakuje tu porozumienia. Przez lata starałem się znaleźć optymalną formę skomunikowania się z zawodnikami. Tak, aby być pewnym, że piłkarz mnie naprawdę rozumie i jest w stanie to zastosować na boisku. (...)
|
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...zaskoczyl-mnie