|
To, że jest gorzej niż po WSH to każdy rozumny widzi. Różnica jest taka, że WSH to była równia pochyła, wynoszenie kasy w reklamówkach i zero skrupułów w okradaniu klubu oraz ludzie bez znajomości, pomysłów. Oni się zaczęli podtapiać i nie wiedzieli jak z tego wyjść.
Jaro pomysły ma, znajomości ma, kręci dobrze, do tego doszedł Kuba, ikona. Otworzyło się dużo nowych mozliwości. Była też akcja kibiców, która była taką kroplówką dla Wisły.
Niemniej, za WSH dług jeszcze był do opanowania, była ekstraklasa, nawet byli kopacze na poziomie, do wytransferowania. Ostatnie lata to jest jechanie na pozyczkach, dosypywaniu, kreatywnej księgowości, zawiłościach, kombinowaniu, nazwisku Kuby itd Poza tym dług większy, I liga, z transferów kasy ani widu, ani słychu, co raz gorszy poziom piłkarski (czyli też mniejsze możliwości zarabiania teraz czy za jakis czas na pilkarzach).
Także ten projekt obecnie nie ma żadnych możłiwości - a takie miała Wisła 5 lat temu, ten projekt opiera się na nadziei, że w końcu za tym 10 razem (bo u nas co rundę jest nowy start) to wypali, bo ileż może nie wypalać? Że teraz to i wyniki będa, awans, trener zaskoczy, AI zaskoczy. No po prostu będzie zajebiście, w starczy żeby nagle wszystko zaczeło idealnie grać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|