Czyli jakiś sugar taddy daje kasę na Wisłę, która w każdej chwili może upaść - bo tak mu na niej zależy
Albo Królewski, który się wiele w życiu nie dorobił (jak na ludzi wielkiego biznesu) ręczy tu swoją osobą i w razie czego swoim majątkiem żeby tylko w Wisłę kasę dopompowywać skąd się da?
To też takie dziwne teorie nie sądzisz? Gdzieś, ktoś ma jakiś powód aby te pieniadze pożyczać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.