Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2857
Stary 15.01.2024, 18:18
Cytat:
Synerise samo pożycza „na życie”. To wynika z ich sprawozdań więc nie sądzę aby spółka była źródłem pożyczek. Jeśli to rzeczywiście są pożyczki (ja tego nie wiem na pewno ale na logikę tak wychodzi) to raczej od inwestorów Synerise a nie samej spółki. Albo od tych co pożyczali prezesowi Jarosławowi na akcje Synerise. Nie można też wykluczyć, że to Ci sami ludzie/te same podmioty. Ale tutaj to już czysta gdybologia bo informacje nie są jawne.
Ale czy to jest ważne? Fakty są takie, że Królewski ani swojej prywatnej kasy na Wisłę nie łoży, ani nawet łożeniem nazwać nie można pożyczek. A czy kasa idzie przez firmę, czy inne firmy lub osoby, które tak czy siak by tę kasę puściły w Synerise, to już nieważne - jak dla mnie - bo to tylko kwestia tego którędy ten kapitał płynie.

Dla mnie ważne jest to, że cały zamysł Synerise - Królewski - Wisła polega na tym aby Jaro dostawał atencję, co za tym idzie reklamował swoją firmę i zarówno on jak i firma mają z tego korzyści. Ogólnie, ok, za pomoc Wiśle należy się zapłata, korzyści, a za reklamowanie się w Wiśle należy się kasa. Pytanie tylko czy tutaj nie ma konfliktów interesu i co jest ważniejsze, rozgłos Królewskiego i firmy czy dobro Wisły, jej marka i wyniki sportowe.
Póki co wychodzi na to, ze spadek był, awansu nie ma, Jaro ciągle błyszczy w mediach, a jak była okazja sprzedać klub to nogami i rękami się zapierał. Co dalej? Może już tylko gorzej - więc jeśli tak się skończy ta historia, to Królewski zostanie największym szkodnikiem Wisły w dziejach. Jeśli kolejne x lat zatrzymamy się w I idzie czy będziemy się pałętać od awansu, do spadku i spowrotem, to chyba też słabo jak na zarządzanie takim klubem.

Co do samego Królewskiego i takiego sposobu finansowania klubu/reklamy dla jego firmy. Jeśli on specjalnie wyrżnął "konkurencję" w postaci TJ - a tylko taki wariant mi się wydaje prawdziwy - to jest to czyste kurestwo, że dla swoich celów i celów swojej firmy robi takie gierki w Wiśle - to właśnie ten konflikt interesów.

Ja już wcześniej pisałem, dla mnie Królewski to taki bogaty i mądry Meresiński. W sensie, ze umie działać legalnie, lepiej nawija makaron na uszy i idzie po swoje, i mu to wychodzi - po drodze nie wchodząc w konflikt z prawem.

Mamy rok bajek Królewskiego - no bo wiadomo, wcześniej 4 lata to rządziło trio sialala, znowu nikt za nic nie jest odpowiedzialny Królewski jak dla mnie gra va banque, albo się uda i dalej będzie głosił, że jest Mesjaszem, albo się nie uda i dalej będzie grał na czas. Tyle, że każde "się nie uda" obwarowane jest ryzykiem upadku, albo takich cięć w finansach Wisły, że ten upadek przyjdzie, jak nie za rok to za 10, bo w końcu będziemy mieli takie długi, a tak małe możliwości finansowe, że się po prostu organizacyjnie zwiniemy, a później już jedyny ratunek to będzie start od 0 w IV lidze.

Mega chujowe czasy. No ale 5 lat rządów jest i żodyn niczemu niewinny. Wręcz każdy wykonuje kawał świetnej pracy. Tak to jest jak się tylko po pleckach klepie, zamiast wyciągać wnioski i na tych błędach się uczyć.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując