pepe72 napisał(a):

Czyli BCGorlice pisze bzdury, a ty się z tym zgadzasz.
Wisła przez ostatnie lata generuje długi, w związku z tym pieniądze na bieżącą działalność czy na spłatę długów idą od właścicieli.
|
W ogóle nie zrozumiałeś o czym pisałem, więc nie za bardzo wiem jak Ci w tym pomóc.
Mimo wszystko spróbuję. Właścicielem (akcjonariuszem większościowym) Wisły jest Jarosław Królewski, nie Synerise.
Wisłę finansuje, a właściwie udziela pożyczek właścicielskich (w praktyce to się nazywa "cienką kapitalizacją" - kapitalizacją, ponieważ właściciel dokłada kapitału na działalność i cienką, ponieważ nie jest to normalna i oczekiwana forma kapitalizowania spółki przez właściciela; zgodnie "ze sztuką", a przede wszystkim oczekiwaniami fiskusa, dokapitalizowanie przez właściciela powinno przybrać formę wniesienia wkładu do spółki, a nie finansowania długiem i obniżania w ten sposób podatku oraz istotnego naruszania zalecanych reguł proporcji między długiem a kapitałem własnym) Jarosłw Królewski, nie Synerise. Strumień pieniędzy (tych prawdziwie finansujących) pochodzi nie od Synerise, tylko od Królewskiego. Synerise jako takiej nie stać na finansowanie Wisły. Oczywiście - Synerise stać na to, żeby zatrudniać samego Królewskiego i żeby zarobione tam pieniądze wykładał potem na Wisłę. Ale to zupełnie inna bajka pod względem układu ekonomicznych relacji.
Innymi słowy, jeśli moją firmę stać na to, żeby sfinansować mi dodatkowo, oprócz wynagrodzenia, wczasy na Jamajce i karnet na siłownię i to robi, to wtedy mogę powiedzieć, że pracodawca finansuje mi wczasy na Jamajce i karnet na siłownię. Jeśli jednak firma jedynie płaci mi normalne wynagrodzenie, z którego ja sobie sam potem postanowię kupić wczasy na Jamajce, to nie mogę powiedzieć, że pracodawca finansuje mi wczasy na Jamajce i karnet na siłownię. Sam sobie je finansuję z tego, co zarobiłem.