Jaroo1 napisał(a):

Watts, można powiedzieć "ale to już było". Rude to taki Hyballa. Nowych otwarć było już kilka. Obiecanek cacanek jeszcze więcej. Pół roku temu miał być inwestor, tak przyklepany, że w umowie miały być wszystkie ruchy Wisły na 100 lat do przodu rozpisane. Teraz jest AI, która nas zbawi na 100 lat do przodu. Do tego kolejne ratowanie sezonu. A jak Rude nie wypali to znowu będzie dylemat czy dać mu kolejny sezon czy nie, a jeśli zacznie źle kolejny sezon to znowu będzie pytanie czy już szukac strażaka do tego pożaru czy zaczekać.
I ta buta Królewskiego, który uważa, że wszystko robi super i się stawia każdemu To dopiero jest wkurzające.
Ja po prostu w tego człowieka już nie wierzę, w te jego opowieści. Tak samo obecny trener to jest taki nikt w piłce, nie poradził sobie w 2 klubach i go ściagamy, żeby nam w 15 meczów sezon uratował. Nonsens.
|
muszę się na chwilę zmienić w adwokata diabła
1. "nowych otwarć było kilka" - jasne, ale trzeba oddać JK że nie miał nad nimi pełni kontroli, za to zdarzało się że często firmował to twarzą swojej internetowej persony i za to obrywał
2. "miał być inwestor" - zgadza się, sprawa położona po całości, która chyba tylko miała skonsolidować władzę JK nad Wisłą, mącenie i wodzenie kibiców za nos; mimo wszystko dla mnie uniknęliśmy dużo kłopotów na pewno wizerunkowych i nie ma co płakać akurat po MADA, ale sposób w jaki to się odbyło jest karygodny i przypomina mi słynny notes ze sponsorami byłego prezesa Gaszyńskiego, po którym nawet pióra nie zostały
3. "Teraz jest AI, która nas zbawi na 100 lat do przodu" - tak, nie miejsce na to i nie czas, a już na pewno nie na robienie za akwizytora cyfrowych garnków zanim zagraliśmy chociaż jeden mecz, w najbardziej optymistycznej wersji w razie wtopy po prostu będzie dalej dokładał żeby komuś coś udowodnić i to poda nam na chwilę tlen, ale czemu nie poczekać choćby na awans? czy ten pośpiech ma coś wspólnego z tym że źródełko wysycha i trzeba wyjść z tego jako pionier który podleciał za blisko słońca?
4. "obecny trener to jest taki nikt w piłce" - trochę nie ten rozmiar kaszkietu, ale była sobie Wieczysta z której zwolniono już kilku trenerów z "papierami", z każdym tam nie szło coś innego: relacje z Kwietniem, nawałkopodobny perfekcjonizm, stracona szatnia albo po prostu zwykłe kryzysy i brak cierpliwości w klubie; Wieczysta się rozegrała gdy trenerem nominalnie został Sławomir Peszko - według opinii ludzi których oceny szanuję, taktyczny imbecyl bez żadnego pojęcia o szkoleniu; odpaliło? no odpaliło
to każe mi myśleć, że Sobolewski był trzymany na posadzie z czystego uporu - najwyraźniej Sobolewski był warsztatowo tak zły, że wystarczy poprawić 2-3 elementy taktyczne i po prostu awansujemy; a czy można się przy okazji podpromować i wylansować na eksperta wmawiając ludziom, że algorytm nam zrobił awans? no pewnie, przynajmniej tak dla mnie myśli JK
ja szukam słabych punktów w tej logice i jest tutaj pewien dysonans między tym, jak Królewski (słabo) zna się na piłce, a tym, co w jego biznesie działa (nawet jak to wyolbrzymia) i chce przenieść do piłki, ale to po prostu tak nie działa
wielka szkoda że to będzie eksperyment na żywym organizmie, ale to może się udać MIMO tego, bo czasem zwyczajnie tak jest - nawet jeśli sezon uratuje Jop, w lipcu będziemy już żyli zupełnie czymś innym i wszyscy Jarkowi wszystko zapomną, czy to jest ryzyko do podjęcia? dla niego na pewno