|
Bagienko którego interesów broni jaro swoją sraczką, pragnie żeby było jak do tej pory. Kasę wykłada ktoś inny, ale jak ją wydawać i kto ma z niej korzystać to już bagienko decyduje. Dlatego jest taka panika. Nawet Boniek coś tam beknął, dziennikarzyny zatroskane, jaro załamuje ręce jak to kibice są oszukiwani. Wszystkie ręce na pokład. Bo jak nie daj Boże Wisła awansuje to już nie będzie powrotu.
|