pepe72 napisał(a):

|
Tak, oczywiście założę sobie firmę IT "Ojciec & Syn" i dostanę certyfikat od Microsoft i EY.
|
Przy takiej wiedzy ekonomicznej i orientacji w dzisiejszym świecie ja bym zakładania spółki z ojcem nie polecał bo to się może źle skończyć dla całej rodziny. Ale było wielu takich co sobie założyli i nagrody dostali.
pepe72 napisał(a):

Rozumiem, że twierdzisz, że Królewski bezczelnie kłamał w wywiadzie i masz na to dowody.
Nie wiem skąd na tym forum jest taki zlot osób nie potrafiących czytać. Ale dla tych, co im się wydaje, że potrafią składać cyferki i literki wytłuściłem by znów nie przeoczyli.
Dla wszystkich ekspertów zaczytujących się analizami kolegi z Gorlic, ROI oznacza Return of Investment czyli po polsku zwrot z inwestycji. Więc jeśli ROI jest dodatnie to znaczy, że na inwestycji się zarobiło. Jaro napisał, że ROI było wysokie,
|
To musi być jakiś zespół psychiatryczny. Syndrom ofiary, albo coś takiego. Dostaje kolega czarno na białym, że tenże Jarosław potrafił opowiadać banialuki w drukowanym wywiadzie w Forbsie zawyżając przychody 10 razy. Nie o 10%, nie o 100% tylko o 1000%. To jest ściema wręcz epicka i niespotykana nawet wśród wytrawnych startuperów, którzy z kłamstwa uczynili sztukę. I kolega dalej takie źródło uważa za wiarygodne. Z tym się nie da dyskutować.
https://bizblog.spidersweb.pl/wyniki-synerise-krolewski
A co do meritum to akurat fundusze kierowane przez K. Bełecha o których mówił w przytoczonym fragmencie prezes Jarosław rzeczywiście zarobiły. Tylko to jest mniej więcej 2 mln z zdrowo ponad 130 mln jakie do tej pory zainwestowali w Synerise różni inwestorzy. Rozumiesz pojęcie istotności próbki czy ktoś powinien wytłumaczyć?