Jaro ma ten plus, że Wisła to marka więc wierzyciele też inaczej zapewne patrzą na takie podmioty, bo wiedzą, że z racji historii klubu wszyscy chcą aby ten klub nie zbankrutował, nie startował od niższych lig itd więc jest to takie zapewnienie, że na tyle na ile Wisła da radę to będzie się starała dług oddać, a nie tego uniknąc.
Ale podejrzewam, że też może być tak, że ktoś się wkurzy, powie Jarkowi i sobie, że ok, oddawaj kasę do np końca 2024 roku albo kończę temat z wami.
A jesteśmy w o tyle niekomfortowej sytuacji, że teraz gdy długi się powiększają to może nawet nie wystarczyć kasy na takie szybkie zaspokojenie wierzyciela x czy y.
Także funkcjonujemy dzięki łasce wierzycieli i pracy, którą wykonuje Jarek.
Niestety ta praca doprowadziła też do spadku, braku awansu i powiększania długu.
I oczywiście rozumiem w jakimś stopniu to bajdurzenie Królewskiego o AI itd bo na pewno jest to też gra wyliczona na to, że kupi sobie czas, pokazuje m.in. wierzycielom, że ma pomysł, że Wisła jest atrakcyjna na rynku dla sponsorów czy kupców, że Wisła ruszy, odbije się, zacznie zarabiać.
Dla mnie problem w tym, że działania Królewskiego to gadanie, a tam gdzie trzeba skuteczności, wyników, to tego nie ma. A co najważniejsze, zamiast teraz kombinować, dalej żyć na łasce wierzycieli, to trzeba było ten klub sprzedać MADA, skoro mieli pomysł i kasę, skoro jak sam mówił byli wiarygodnym podmiotem, a nie pieprzyć, ze intuicja mu mówi, ze lepiej tego nie robić.
Chłop działa jak politycy. Rozwiązuje i walczy z problemami, które sam wymyśla. Nawet opcja z Rude nie była by taka zła, gdyby np mieli go na oku już w lecie tamtego roku, już z nim rozmawiali, już mu przedstawiali plany, że np jak w 10 kolejce nie będzie tyle i tyle pkt to oni go widza w roli trenera.
I wtedy to by jeszcze jakieś ręce i nogi miało, bo chłop by nie miał takiej straty do liderów, miałby czas aby się wdrożyć już w tamtym roku, a nawet jakby ta strata urosła, to chociaż by znał zespół i już by gonił to co sam stracił ale by miał jakąś odpowiedź jak to zrobić.
A teraz sobie wchodzi sam jako zagadka, ale on też w głowie ma jedną wielką zagadkę jak to będzie wyglądać.
Także tak właśnie Jaro działa. Przeciągał Sobola na siłę, mimo, ze Sobol sam pomysłów nie miał, oprócz powtarzania po Jarku jaki on jest spec i jak statystyki przemawiają za tym, ze Wisła gra dobrze, a później musi zatrudniać "strażaka", na ostatnią chwilę, wpieprzając go w bagno.
I do hejterów moich. Dokładnie to samo co z Sobolem może nas czekać z Rude

Tak Jaro załatwił
Cięzko oczekiwać, że w tych 15 meczach wyniki będa tragiczne, bo to I liga, bo nawet jak pkt nie natrzepiemy dużo to pewnie statystyki ogólnie będą fajne - bo to I liga. Jak nie awansujemy to zapewne przez baraże, bo cięzko sobie wyobrazić żebyśmy w tak zjebanej lidze wylądowali poza 6 miejscem.
No i co dalej? No dajmy szansę chłopu = kropka w kropkę historia jak z Sobolem może być
A nowy sezon znowu jak ruszy to też czasu by trzeba dać bo przecież po 5 meczach go nie wywalą gdyby było źle. Czyli znowu, czekamy do połowy sezonu i co dalej? Jak znowu by było mało pkt to zwalniać czy zostawić? A jak zwalniać to co, znowu strażak na ostatnią chwilę

- dziękujcie Królewskiemu za to, ze w takiej sytuacji jest Wisła, bo to na prawdę trzeba się w .... postarać aby taki cyrk zrobić. Cyrk Zalewski by się nie powstydził hehe