Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15881
Stary 12.01.2024, 13:09
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Upadłość zawsze ogłasza sąd na wniosek dłużnika.
No Chyba nie. Wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić każdy z wierzycieli. Ilu my tych przeterminowanych wierzycieli mamy? Tylko czterystu, to luzik?

Oczywiście, każdy wierzyciel w takiej sytuacji zadaje sobie pytanie czy lepiej poczekać rok czy dwa w nadziei, że kasa wreszcie spłynie czy uruchamiać upadłość, w której średnio w Polsce dostaje się zaspokojenie na poziomie ok. 3% po upływie 3 lat, o ile w ogóle w naszej sytuacji miałoby to miejsce, bo - póki co - majątku do spieniężenia to my żadnego nie mamy (jedyny wartościowy punkt naszych aktywów to prawa do zawodników, których nie za bardzo da się sprzedać w jakiejś licytacji, a i pewnie przy upadłości automatycznie stracilibyśmy licencję i zawodnicy odeszliby za darmo) nawet chyba na pokrycie kosztów postępowania. Dlatego w Polsce zdecydowana większość wierzycieli siedzi cicho i czeka aż się poprawi, podobnie jak zarząd, który - mając z tyłu głowy świadomość, że w razie upadłości będzie odpowiadał za niezłożenie wniosku na czas - też ciągnie to wszystko licząc na to, że już w następnym roku wszystko pójdzie ku lepszemu.

Ale zawsze w takiej sytuacji można przegiąć, może być jakiś wierzyciel, który już pogodził się z tym, że kasy nie odzyska albo jest tak wkurzony, że jest w stanie tę kasę poświęcić. Przy 400 podmiotach ciężko liczyć na to, że każdy będzie kibicem Wisły, który będzie czekał w nieskończoność, patrząc jak nie ma dla niego pieniędzy (bo jego faktura nie jest zobowiązaniem licencyjnym), ale znajdują się miliony na to, żeby w miarę na bieżąco płacić przepłacanym piłkarzom czy miastu.

No więc wystarczy, że taki jeden wniosek wskoczy, to formalnie klub spełnia wszystkie przesłanki niewypłacalności od wielu lat. Majątek mamy mniejszy niż długi (nawet licząc tylko te zewnętrzne), sam Jaro jeszcze parę miesięcy temu szacował różnicę na kilkanaście milionów złotych na minusie. Wierzycieli nie spłacamy na bieżąco, a zaległości w stosunku do wielu (nielicencyjnych) przekraczają 3 miesiące. Działalność operacyjna jest nierentowna i bez awansu dalej taka będzie. W takiej sytuacji ogłoszenie upadłości przez sąd jest już formalnością, a ewentualne oddalenie wniosku byłoby rozpatrywane w kategoriach cudu.
Odpowiedz cytując