Markus napisał(a):

|
Sobolewski od początku był beznadziejnym trenerem, którego słabość i mankamenty były u nas doskonale znane. Nic go nie łączy z Rude: ani poziom wiedzy, ani doświadczenia (tak, tak), ani wizja gry, ani podejście do zawodników, ani metody szkoleniowe, ani sposób wyboru na to stanowisko, ani jakość osób, z którymi współpracował i od których się uczył fachu. Nic Nostradamusie.
|
Daj może lepiej popracować Rude, bo tak go zachwalając nie widząc ani jednego treningu, sparingu czy czegokolwiek tylko mu szkodzisz. To nie pierwsza piękna konferencja i nie piękne CV jakie wpadło do tego klubu. Na razie mamy opowieści i pięknego motywatora. Za 2 miesiące pójdziesz w retorykę że jednak mamy słabych piłkarzy do tego co oczekuje Rude, byle go obronić.
Byłeś na treningu? Skąd wiesz jakie ma podejście do piłkarzy? Ktoś już się o tym wypowiedział?
Na razie papier wszystko przyjmie. Hyballa też się chwalił że podchodzi indywidualnie i rozmawia z ludźmi.
A co do tej jakości współpracowników/osób od których się mógł uczyć Sobolewski to pracował z absolutnym topem który pracował w Polsce:
Nawałka, Skorza, Kasperczakiem, Probierzem, Petrescu, Carillo, Kiko, Wdowczykiem, Brzeczkiem, Radolskym, Engelem, Maaskantem, Janasem czy w końcu Beenhakkerem (kolejność przypadkowa).
A Rude? Alonso i ktoś jeszcze? A i tak Alonso to mógł nosić buty za Leo, patrząc na dokonania tego drugiego.
I tylko wina samego RS że wyciągnął od nich tak mało. Zarówno jako piłkarz, jak i asystent.