krysztal napisał(a):

Można awansować i z Trzy razy mniejszym budżetem ale ponoć nie w takim klubie jak Wisła więc chyba nici z twoich nadziei.Według lepiej zorientowanych i siedzących w finansach klub spełnia wszystkie kryteria kierujące w stronę ogłoszenia upadłości.Albo awans i zastrzyk gotówki albo zastrzyk gotówki nie wiadomo skąd albo kolejnej próby awansu z pierwszej ligi nie będzie.
W tej sytuacji wskazane było wzięcie trenera który tą ligę zna i nic go nie zaskoczy.Podjęto duże ryzyko w i tak już nie ciekawej sytuacji jakiej znajduje się klub.W tej chwili to wszyscy modlą się żeby to nie jebło,a, że wyrażają wątpliwości...
|
Największym ryzykiem było zostawienie Sobolewskiego, teraz mleko jest już rozlane i każde posunięcie można nazwać ryzykownym. Zatrudnienie PMSa który załóżmy, że zna ligę, jakie daje gwarancje, że tą ligę wygra? Jak mu nie pójdzie to wymówek znajdzie ile będziesz chciał, a bagienko, którego tak broni jaro będzie mu wtórować. Ile razy to już przerabialiśmy? Postawienie na Rude wcale nie jest większym ryzykiem, jest innego rodzaju ryzykiem, ale też tworzy nowe możliwości, które przy zatrudnieniu PMSa nie występują.
Piszesz, że potrzebny będzie zastrzyk gotówki żeby dać szansę na kolejną próbę awansu. Ile? 5 mln euro? Jeżeli pokażemy, że chcemy budować klub nowoczesny w którym piłkarze stają się coraz lepsi, drużyna może jeszcze nie zawsze wygrywa ale gra widowiskowo, kibice chętnie przychodzą na mecze które stanowią fajną rozrywkę. To myślisz że nie znajdzie się chętny żeby być częścią takiego projektu? 5 mln euro to są frytki, nasz problem jest taki że jesteśmy spalonymi frytkami nasiąkniętymi starym olejem, więc nikt nawet z dopłatą nas nie chce. Dlatego trzeba stare frytki wywalić, a olej wylać. Jaro kupił nowy olej, jak teraz dobrze obierzemy i pokroimy ziemniaki to jest szansa, że nowe frytki będą pachnieć świeżutkim olejem zdecydowanie bardziej atrakcyjnie dla potencjalnego nabywcy.