Królewski cały czas popierał wszystkie decyzje trio, wszyscy wtedy dokładali oficjalnie po równo rączkę do tego.
Jak pokazał czas można ocenić to tak, że TJ od początku miał inne wizję, mniej romantyczne i utopijne a najbardziej realne tzn oszczędzanie i nadrabianie braków praca, a nie przepłacanie szrotu i olewanie finansów.
Także myślę że Kuba i Jaro od początku więcej tam mącili. Pewnie były różne okresy i na tym ostatnim etapie z tego co wiemy Kuba przejął strefy a JK i TJ byli odsunięci ale nie zdziwilbym się gdyby wcześniej Jaro tam grał główne skrzypce jako ten najbogatszy biznesmen, człowiek wykształcony i logicznie myślący. Co chyba po części może potwierdzić Kasia z Marsa
Niemniej, jest co raz gorzej, co raz śmieszniej i co raz żałośniej, także po słynnym zajebałem, od momentu brifingu Jaro, pełnego łez, jest cały czas grubo jechane.