|
Schemat prosty. Jaro sobie potraktował Wisłę jako trampolinę do zyskania rozgłosu, rozpoznawalności. Bycie właścicielem i pacynką w mediach to dla niego rozgłos, a rozgłos to zainteresowanie kupców jego produktem, z jego branży.
Kasę pompuje, bo to po prostu kasa niby na Wisłe, a tak na prawdę na to AI i na ten rozgłos. I wtedy to utopienie 2, 5 czy nawet 15 mln zł, gdyby nawet Wisła się rozpadła, już tak nie dziwi, bo pewnie ta gra jest warta świeczki i po pierwsze mu się to zwróci, po drugie za reklamę tyle się płaci, po trzecie próbuje jeszcze przy Wiśle stworzyć kolejny projekt AI, na którym może też zarabiać, wiec znowuż, są to pieniądze niby na Wisłę ale też w jego branże, aby eksperymentować z AI w sporcie.
I myślę, że wiele w tej tezie prawdy. Bo nawet cały proces przejmowania klubu wygląda dziwnie. Wizje sa zmieniane co pół roku, ludzie mają nową bajkę co pół roku. Jeszcze przed chwilą odchodził z klubu, później pozbył się wszystkich i przejął stery, tylko po to aby dopiąć finalizację przejęcia przez inwestora, nagle się okazało, że plan nie wypalił ale szukamy dalej inwestora i będzie przejęcie na pewno, a teraz już powstał nowy plan, w którym bez Jarka ani rusz, bo jak tu teraz sprzedać klub skoro mamy nowe otwarcie, oparcie na AI, trenera skrojonego pod to, i cały projekt AI, który ma być wdrożony w Wisłę - to jak chce sprzedać klub to po co kase, siły i czas w to pompuje? Jak coś się chce sprzedać to się już nie dokłada i nie zaczyna nowych projektów, tylko się dopina co się ma dopiąc, zamyka to co można, tworzy z tego co się ma jak atrakcyjniejszy obraz i sprzedaje.
Oczywiście można sobie wmawiać, że to super plan, że jak wszystko wypali to jeszcze tu na kolanach będą się poważni inwestorzy, prosić o kupno nowoczesnego klubu przyszłości. Jednak bliżej nam do tego, że gościu się bawi Wisłą, rozgrywa wszystkich, skupia na swoich projektach, eksperymentuje i jeśli nie da przez 1-2 czy 3 lata, to Wisła nie będzie atrakcyjna, bo będzie finansowym trupem i wystartuje od IV ligi.
Także patrząc na to jak daleko mamy do spełnienia utopijnych wizji Jarka, a jak blisko do upadku. To jest się czego bać. I to niepokoi, że gościu ma poklask tak dużej liczby baranów.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|