Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15846
Stary 09.01.2024, 14:44
Cytat:
Mistrzostwo Polski i stworzył drużynę, która później bardzo udanie grała w Lidze Europejskiej wychodząc z grupy. To "nic" jest tylko w rojeniach i manipulacjach Koalika.
No coś niesamowitego. Zdobył z przepłaconą Wisłą MP, która dekadę wcześniej zdobywała te tytuły seryjnie i ten 2011 rok to był ostatni rzut na taśmę i poryw Cupiała na budowę Wielkiej Wisły. No niesamowity sukces trenera z zagranicy.

Cytat:
Nie ma tak, że zagraniczny trener, gdy dostanie dobrą ofertę odejdzie z naszych lig, a polski trener, gdyby też dostał taką ofertę na pewno zostałby. Każdy poleciałby do lepszego klubu i lepszej kasy bez względu na narodowość. Polscy trenerzy zwykle zostają w Polsce, bo nikt ich nigdzie indziej nie chce i pracy im nie daje, poza tymi nielicznymi wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej ręki. Więc znów budujesz jakieś fikcyjne zależności.
Na prawdę weź się zastanów zanim coś napiszesz. Polscy trenerzy nie dostają ofert bo nikt ich nie zna, bo są z Polski. Tu trenują i nikt ich nie potrzebuje na zachodzie czy wschodzie. Zagraniczni trenerzy dostają oferty bo jak trenował Rusek w Polsce to go Ruski do repry capnęli, jak trenował Berg to chyba poszedł do swojego kraju, mógł też dostać ofertę z Anglii bo skoro tam grał, miał znajomości, to ktoś mógł mu zawierzyć i taką posadę oferować.
Tak samo Skorża, który trenuje za granicą, mógł zostać selekcjonerem kadry naszej albo teraz czy w przyszłości ktoś go chętnie chapnie do Lech czy Legii.

I to jest zależność. Że tam gdzie graleś, masz jakieś kontakty to mogą Cię wypróbować. Ewentualnie tam Cię będą ściągać gdzie Twój kraj.

Cytat:
Jaroo1, a co w sytuacji gdy farmazony Jarosława K. w mediach i to jak w nich się porusza Wisły zapewniają jeszcze właśnie paliwo Wiśle w postaci kasy płynącej ze sponsoringu klubu ? Może w sytuacji gdy nie bylibyśmy na pierwszych stronach gazet dalej to byśmy upadli znacznie szybciej ? A tak to farmazony w mediach i parcie binarnego Jarka na szkło zapewnia nam ciągłe zainteresowanie mediów i sponsorów ?
Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Ale można je też odwrócić. Co gdyby w tamtym sezonie się zamknął, przestał gadać pół roku o jakimś inwestorze, robić zamęt, po czym stwierdzić żeby przestali ludzie wypytywac o inwestora, bo to rozprasza piłkarzy w walce o awans? Moze byśmy wtedy awansowali?

A może tym gadaniem i w sumie można to już powiedziecie, wojenką z piłkarskim polskim światem - no bo wojowanie z Listkiewiczem i Bońkiem można tak nazwać - odpycha potencjalnych sponsorów czy inwestorow?
Wisła to jeden z największych klubów w Polsce, nawet w I lidze grając, jak do tego dodać rzesze kibiców i jedną z lepszych frekwencji w Polsce, to raczej nie potrzeba gadania Królewskiego, robienia szumu, aby Wisła była medialna i mogła pozyskiwać sponsorów itp. A gadaniem i pajacowaniem, może własnie odpychać ludzi poważnych, bo on jako właściciel się po prostu ośmiesza. Co pół roku ma nową wizję budowy klubu i zaczyna hard reset. To też raczej pozytywnie nie wpływa na wizerunek klubu i jego, a sponsorom to już chyba nie tylko chodzi o rozgłos ale i pozytywny odbiór ich partnerów a co za tym idzie, ich marki.
Ale to by trzeba sponsoró zapytać z jakich powodów tu są.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując