Cytat:
|
Mistrzostwo Polski i stworzył drużynę, która później bardzo udanie grała w Lidze Europejskiej wychodząc z grupy. To "nic" jest tylko w rojeniach i manipulacjach Koalika.
|
No coś niesamowitego. Zdobył z przepłaconą Wisłą MP, która dekadę wcześniej zdobywała te tytuły seryjnie i ten 2011 rok to był ostatni rzut na taśmę i poryw Cupiała na budowę Wielkiej Wisły. No niesamowity sukces trenera z zagranicy.
Cytat:
|
Nie ma tak, że zagraniczny trener, gdy dostanie dobrą ofertę odejdzie z naszych lig, a polski trener, gdyby też dostał taką ofertę na pewno zostałby. Każdy poleciałby do lepszego klubu i lepszej kasy bez względu na narodowość. Polscy trenerzy zwykle zostają w Polsce, bo nikt ich nigdzie indziej nie chce i pracy im nie daje, poza tymi nielicznymi wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej ręki. Więc znów budujesz jakieś fikcyjne zależności.
|
Na prawdę weź się zastanów zanim coś napiszesz. Polscy trenerzy nie dostają ofert bo nikt ich nie zna, bo są z Polski. Tu trenują i nikt ich nie potrzebuje na zachodzie czy wschodzie. Zagraniczni trenerzy dostają oferty bo jak trenował Rusek w Polsce to go Ruski do repry capnęli, jak trenował Berg to chyba poszedł do swojego kraju, mógł też dostać ofertę z Anglii bo skoro tam grał, miał znajomości, to ktoś mógł mu zawierzyć i taką posadę oferować.
Tak samo Skorża, który trenuje za granicą, mógł zostać selekcjonerem kadry naszej albo teraz czy w przyszłości ktoś go chętnie chapnie do Lech czy Legii.
I to jest zależność. Że tam gdzie graleś, masz jakieś kontakty to mogą Cię wypróbować. Ewentualnie tam Cię będą ściągać gdzie Twój kraj.
Cytat:
|
Jaroo1, a co w sytuacji gdy farmazony Jarosława K. w mediach i to jak w nich się porusza Wisły zapewniają jeszcze właśnie paliwo Wiśle w postaci kasy płynącej ze sponsoringu klubu ? Może w sytuacji gdy nie bylibyśmy na pierwszych stronach gazet dalej to byśmy upadli znacznie szybciej ? A tak to farmazony w mediach i parcie binarnego Jarka na szkło zapewnia nam ciągłe zainteresowanie mediów i sponsorów ?
|
Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Ale można je też odwrócić. Co gdyby w tamtym sezonie się zamknął, przestał gadać pół roku o jakimś inwestorze, robić zamęt, po czym stwierdzić żeby przestali ludzie wypytywac o inwestora, bo to rozprasza piłkarzy w walce o awans? Moze byśmy wtedy awansowali?
A może tym gadaniem i w sumie można to już powiedziecie, wojenką z piłkarskim polskim światem - no bo wojowanie z Listkiewiczem i Bońkiem można tak nazwać - odpycha potencjalnych sponsorów czy inwestorow?
Wisła to jeden z największych klubów w Polsce, nawet w I lidze grając, jak do tego dodać rzesze kibiców i jedną z lepszych frekwencji w Polsce, to raczej nie potrzeba gadania Królewskiego, robienia szumu, aby Wisła była medialna i mogła pozyskiwać sponsorów itp. A gadaniem i pajacowaniem, może własnie odpychać ludzi poważnych, bo on jako właściciel się po prostu ośmiesza. Co pół roku ma nową wizję budowy klubu i zaczyna hard reset. To też raczej pozytywnie nie wpływa na wizerunek klubu i jego, a sponsorom to już chyba nie tylko chodzi o rozgłos ale i pozytywny odbiór ich partnerów a co za tym idzie, ich marki.
Ale to by trzeba sponsoró zapytać z jakich powodów tu są.