|
Jaracie się zagranicznymi trenerami. Ok, jaracie się bo to jest niewypróbowane (niby) w Polsce, więc jest nadzieja na zmianę. Pytanie tylko czy tu może zagościć jakiś dobry trener z zagranicy i na długo czasu. Bo w 1 czy 2 sezony i tak nic nie zrobi.
Maaskant był tym zagranicznym super trenerem, co osiągnął? No nic. Gdzie on teraz jest?
Berg kojarzę, ze fajnie w Legii pracował, to samo Czerczesow.
Problem z zagranicznymi trenerami jest taki, że raczej na długo w Polsce nie zakotwiczą. Bo jak nie uda się jeden projekt to ida za granicę. Bo jak się uda to ich wyciągną inne kluby czy repra - jak Czerczesowa.
Z Polskich trenerów można wymienić Fornalika, Papszuna, Magierę, Skorżę (chociaż to akurat wyjątek bo uciekł za granicę pracować) wcześniej był Nawałka czy Wdowczyk, Kasperczak a nawet Smuda, którzy jak przychodzili do klubów to jakiś styl i często jakosć ze sobą wnosili.
Plusy PMS są takie, że takowy trener raczej za granicę pracować nie idzie, nie zostanie podebrany nigdzie jak osiąga sukcesy w Polsce.
Markus mówi, że Boniek broni PMS. Boniek zatrudnił Sousę i Santosa i co? I gówno, tak można skomentować niePMS
Oczywiście nie mówię, żeby nie zatrudniać trenerów z zagranicy. Niech każdy sobie robi co chce ale nie jest to gwarancja niczego, ani jakiś wielki rozwój. Cudze chwalicie swego nie znacie. Tak można to skwitować. Przeceniacie trenerów z zagranicy, a tymczasem mamy kilku solidnych w Polsce i myślę, że nie odbiegamy tym od innych krajów, bo przecież nawet w najlepszych ligach nie jest tak, ze mają po 20-40 trenerów kozaków. Każdy kraj ma swoją czołówkę trenerów, każda liga zapewne ma te swoje kilka nazwisk dobrych na ławce trenerskiej, które się rotują i tak to wygląda.
A cod o Królewskiego to najpierw trzeba sobie zadać pytanie czy Wisła jest dla niego priorytetem czy AI. Bo moim zdaniem AI. I wtedy już jest probolem bo on nie tworzy i nieeksperymentuje na AI dla Wisły, tylko eksperymentuje Wisłą dla AI. On będzie kosztem Wisły bawił się w rozwój swojego lany z AI.
A to, że gada to co ludzie chcą usłyszeć. To tylko pokazuje, że jest źle. To nie jest polityk, jest osobą publiczną ale "powinien" siedzieć cicho. Żaden inny właściciel klubu nie pajacuje tak jak on. A ci co chcieli pajacować, być w blasku fleszy jak np Wojciechowski szybko się na tym przejechali.
Także sport, duże i poważne biznesy raczej lubią ciszę a nie takich pajaców.
Jego chęć bycia w świetle fleszy, wojenek na X, mówienia tego co ludzie chcą usłyszeć itd pokazuje jedynie, że jest niezrównoważoną osobą i na pewno nie nadaje się do bycia głową takiego dużego projektu jak powazny klub sportowy.
Także wy się cieszcie jak Jaro, póki jest czas, póki można pogadać i poteretyzować jak teraz będzie zajebiście. Bo długo ta uciecha nie potrwa. Chociaż, za pół roku w I lidze, znowu będzie można poopowiadać jak to będzie super. I tak to się jż od 5 lat kręci w Wiśle, że co pół roku są bajeczki dla dzieci opowiadane.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|