|
To podlicz.
Pokaż.
Czekam.
Ty jak zwykle wolisz pieprzyć smuty niż poszukać twardych faktów.
Oczywiście, że Biegański zawalał nam gole, robił też sporo błędów bez konsekwencji. Strzelam, że takich kardynalnych błędów walił do 5 na rundę. Czy kończyły się golami czy nie.
Przy czym wykazywał się bardzo dobrą grą w sytuacjach 1:1, a był beznadziejny przy dośrodkowaniach lecących w światło bramki. Jak tylko szła taka piłka to się przyżegnywałem lewą stopą.
Zgodzę się co do jednego - jeśli anulować pierwsze 5 meczy Ratona - to mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że gra na poziomie Biegańskiego czy Brody.
I żeby było śmieszniej - powyższe to nie jest podliczanie baboli. To są wszystkie interwencje Ratona, które zasługiwły na miejsce w skrócie meczu na przestrzeni pierwszych 5 meczy. Nie wyszukiwałem jego gorszych interwencji, nie pomijałem dobrych zagrań. On po prostu rozegrał najgorsze pierwsze 5 meczy jakie w życiu widziałem na pozycji bramkarza. Z ręką na sercu.
Potem poprawił trochę grę, chociaż z Arką przy pięknym strzale Czubaka jakieś dziwne zachowanie (Czubak wykończył wspaniale, ale nawet gdyby wykończył tragicznie to przy tym zachowaniu Ratona by to wpadło). Potem zdarzały mu się akcje typu taś taś, podanie do przeciwnika, dziwne wybicia piłki przed siebie, niepotrzebne wyjście z bramki czy wybranie się na ryby. Po prostu robił to z mniejszą regularnością. Przestań już go bronić. To jest bardzo słaby bramkarz.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 08.01.2024 o godz. 11:06.
|