|
Naiwny droździk mówi że Jaro się uczy, po czym zauważa że ten w wywiadzie przejechał się po PMS. Hmmm ale jak sam bronił nawet nie tyle PMS co przebierańców Wuja i Sobola, to wtedy PMS (chociaż mówię, przedstawicielami owej Wuja i Sobola to bym nie nazwał, to są po prostu półprodukty, poltrenerzy) do upadłego bronił, wszyscy wykonywali kawał świetnej roboty, byli nie do zwolnienia, algorytmy ich bronily - to wtedy było dobrze.
Drozd, Królewski powie wszystko co takie debile jak ty, chca usłyszec. Były już takie bajki, m.in.:
- koniec z bylejakością
- przejmujemy klub aby go uratować i sprzedać inwestorowi
- tylko Wuja, fachowiec nie z tej ziemi
- Gula i Pasieczny, takich trzech jak ich dwóch to nie ma ani jednego
- Sobol profesjonalista, z nim awans pewny bo na to wskazują algorytmy
- brifing zrobię i popłaczę że odchodzę
- kolejnego dnia: TJ oddej mi udziały to zostanę i sam będę rządził żeby z inwestorem się dogadać
- gadam z inwestorem, wszystko zostanie zamknięte do kwietnia. Tak będzie wszystko rozpisane w umowie że nawet jak odejdę to będzie się Wisła rozwijała tak jak powinna
- dobra, przestańcie .......ić o tym inwestorze bo sezon trwa i piłkarze nie mogą się skupic na grze
- nie będzie żadnego inwestora bo intuicja mi mówi że to zły ruch
- coraz bliżej ekstraklasa Wiselko nasza! Lalallalalal!
- jest pełno inwestorów, jakiś się niedługo znajdzie
- w sumie to teraz już nie chce sprzedać, mam plan na kilkuletni rozwój klubu
- AI, statystyki, wszędzie algorytmy - to jest to
To jest cyrk dla idiotów i debili. Niedziwne więc że ci się podoba
I jeszcze jedna refleksja. W sumie wiele mówi zachowanie Królewskiego odkąd ma już większość władzy. Przez pięć lat nic nie osiągnięto więc raczej wskazana byłaby pokorą i trzymanie języka za zębami. Póki było 3 właścicieli to udawał wesołego, pokornego naukowca. Odkąd ma już sam klub to nagle zaczęło się obrażanie wszystkich, wyzywanie ludzi od idiotów, że nikt się na niczym nie zna, że on wie lepiej a Polaczki cebulaczki mu kłody pod nogi rzucają - i przypominam, to jest w sytuacji gdzie długo rosną, drugi rok jest I liga i teraz nawet nie jesteśmy na miejscu dającym awans. Wychodzi na to że od początku grał. Wiadomo że musiał udawać zaangażowanego w Wisle, zakochanego, popłakać nawet, żeby zyskać sympatię ludzi i przejąć stery samemu.
Teraz jak już te stery ma to się w język nie gryzie. Gościu jest taka bogata i inteligentna wersja Meresinskiego. Wyruchał wszystkich bez mydła
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 07.01.2024 o godz. 23:29.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|