Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#93072
Stary 07.01.2024, 23:10
Markus : nie wiem co ci pokazała runda jesienna.
Raton zawalił nam multum bramek i każdy inny bramkarz już dawno byłby wywalony na ławę tylko nie Pan Hiszpan.

Ale niech będzie podzielę to meczami.

Babole i duże błędy podkreśliłem i pogrubiłem.

Wziąłem na tapetę tylko 5 pierwszych spotkań Ratona w Wiśle i mamy :

1 kolejka :Wisła Kraków Łęczna 2:2

2 min - łatwy strzał na notę, poprawna obrona
28 min - strzał spod narożnika boiska, źle obliczony lot piłki, niepotrzebny krok do przodu, potem wywrotka na plecy, przelobowany, babol bramkarza. Widać to idealnie w 1 minucie skrótu jak komiczne to było zachowanie.
Drugi gol bez błędu. Pierwszy strzał nabity Raton (bo ciężko to nazwać obroną), przy dobitce bez szans.

2 kolejka :
Polonia Wisła 2:3

1 gol Raton raczej bez szans strzał lekki ale z bardzo bliska
2 gol Raton strzał z bliska nad głową Ratona w środek bramki, dość mocny. Raton nie pomógł, ale też nie zawalił. Przy innym ułożeniu ciała inny bramkarz mógłby to wyjąć, ale go nie można winić za tego gola.
Doliczony czas gry - Raton uratowany przez sędziego. Przegrał walkę bark w bark z bramkarzem drużyny przeciwnej, mimo że tamten nie mógł łapać piłki rękami. Ja bym tego faulu nie gwizdnął. Podejrzewam, że wielu innych sędziów również.

3 Kolejka : Polonia Stal Rzeszów 0:0
39 min - bardzo dobra intuicyjna obrona po rykoszecie.
77 min - wpuszczony gol ze spalonego głową z 14 metra w krótki róg. Lekki, na odpowiedniej dla bramkarza wysokości, piłka przeszła po ręce przy samej głowie, Raton źle obliczył tor lotu piłki, nie ma mowy, że nie zdążył. Słaba interwencja.

4 Kolejka Tychy Wisła 1:0
Przy 1 anulowanym golu dla GKS bez szans.
Przy 2 anulowanym golu dla GKS takie sobie zachowanie, nie miał szans obronić strzału, a się położył, więc nie mógł zareagować przy dobitce, ale nie ma co mieć pretensje bo strzały z bliska. Ot nieoptymalne zachowanie i tyle, ale to drobiazg.
Przy golu prawidłowym bez szans.

5 Kolejka Wisła Odra 1:3
36 min - tragiczny babol, na szczęście po tej kuriozalnej interwencji piłka wylądowała na poprzeczce, strzał powinien być złapany do koszyczka.
Przy dobitce Raton dobrze ustawiony i trafiony odbił piłkę nogą. Dobra interwencja.
75 min - tragiczna interwencja wyjście do prostej piłki - świecy, którą powinien złapać, wypiąstkowanie pod nogi przeciwnika -ratuje chłopa poprzeczka - znowu.

79 min - gol na 1:1 dla Odry, Raton wyszedł do dośrodkowania i dał się ubiec. Ewidentny Babol nr 3, ale dopiero pierwszy zawalony (jakimś cudem) gol w tym meczu.
gol na 1:2 bez szans.
gol na 1:3 Raton na rybach. Kolejny babol - nr 4 w [1] meczu.


Czyli mamy tak :

5 kolejek - 7 baboli lub dużych błędów prowadzących do utraty gola lub prawie (dość sporo szczęścia miał przy tych interwencjach). To tyle co słaby (bo był słaby) Biegański walił średnio na rundę.

Nie wiem co tu porównywać słabego bramkarza z ręcznikiem.


Nawet jeśli ktoś zacznie go bronić przy 'faulu' czy innej sytuacji, bo się nie zgodzi ze mną (co byłoby dość dziwne, ale OK) to nadal zostaje nam koszmarna ilość bezdyskusyjnych baboli na mecz.

Takiej koszmarnej serii to nie widziałem w Wiśle w wykonaniu żadnego bramkarza, a kibicuje Wiśle od ponad 25 lat.
Ba, takiej serii to ja nie widziałem nawet w B klasie jak po 30tce zacząłem hobbistycznie kopać piłkę z sentymentu.


Dalej mi się nawet nie chce tych skrótów przeglądać. Ja rzadko kiedy mam tak jednoznaczną opinie n/t bramkarza jak w przypadku Ratona. Nawet Pawełka często broniłem. W tym przypadku będę się upierał, że chłop się nadaje conajwyżej do pchania karuzeli. To nie jest poważny bramkarz. W okręgówce bym wyhaczył lepszego, gdyby mnie ktoś skautem zrobił.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 08.01.2024 o godz. 00:28.
Odpowiedz cytując