Mam nadzieję, że Załuska będzie lepszym trenerem niż bramkarzem...
To był mistrz małych błędów, które powielał w ogromnej ilości. Tu krok za daleko, tu lekko złe ustawienie wyjściowe, tu nieskrócenie kąta......dużo bramek zawalał w sposób mało widoczny dla laika. A wyglądał profesjonalnie, wiadomo modna bródka, modny fryzik, tatuaże...
Miejmy nadzieję, że na stanowisku trenera będzie wyłapywał te detale, które mu umykały między słupkami...