Cytat:
|
każdy ostatni wywiad i nowy tweet JK potwierdza moje wcześniejsze wątpliwości, nie wiem do końca jak inteligencja (domniemana) koreluje u niego z tymi pokładami megalomanii i braku pokory, ale nie przeszło mu nigdy przez myśl na chwilę się po prostu przymknąć przynajmniej zanim zaczniemy rundę?
|
Przerwa między sezonami/rundami ewentualnie zwolnienie trenera w trakcie sezonu i powoływanie nowego trenera/dyrektora sportowego itp to jedyny czas kiedy Krolewski może błyszczeć - no może jeszcze czas gdy mówi, ze ma inwestora i dopina już ostatnie szczegóły - a tu mi się coś przypomniało, pamiętam jak w umowie z inwestorem miało być zapisane wszystko, jakieś drobne szczegóły odnośnie funkcjonowania klubu...
Później przychodzi czas gdzie teoretyzowanie, obiecywanie się kończy. Są mecze i albo się wygrywa albo nie. I wtedy się kończy czas opowiadania bajek i mamienia idiotów przez Królewskiego więc nie ma na czym swoich teorii opierać.
Co do zapisów szczegółowych w umowie z inwestorem. Królewski własnie taki jest. On myśli, że sport, życie, to matematyka. Że sobie wszystko binarnie lub niebinarnie pozapisuje, jak napisze 15 punktów na papierku to to się samo zrobi, że rozpisze na papierku umiejętności trenera czy piłkarza i to się sprawdzi, że mu algorytm znajdzie po statystykach najlepsze wybory i nawet akademii piłkarskiej rozpisze jakich zawodników będzie szkolić akademia, co jest wymagane w rozwoju przez x lat i to ma super sens.
Wszędzie tylko liczby, statystyki, kompueterek albo kartka i długopis. Super. Fajnie mieć też takie podejście, tylko zupełnie zapomniał, ze się liczy praca, zapierdalanie, nazwijmy to szósty zmysł, talent itd itd.
Póki co jeszcze nie zauważył jak sam się (nie)rozwinął przez 5 lat jako własciciel Wisły, jak się nierozwijali Brzeczek, Sobol czy piłkarz Duda. Plany są, statystyki są, liczby są, każdy przecież może się wszystkiego nauczyć od zera, wystarczy, że mu się w komputerze pokaze gdzie ma braki. Tylko jakoś póki co to nic z tego nie wyszło ani razu.
I tak samo będzie teraz z trenerem-analitykiem.
PS A jakby statystyka była taka super to w najprostszym, można powiedzieć takim statystycznym elemncie gry jakim są SFG byśmy wymiatali i robili awans w powiedzmy 25 kolejek. Bo by wystarczyło żeby statystyki i komputerek rozkminił jak się poustawiać od obrony, jak się ustawić w ataku w SFG żeby mieć najwieksza szanse na zdobyie bramki itd i by efekty były. Tymczasem ani statystyki, komputerki ani osoba Sobolewskiego, fachowca od SFG u Brzęczka, nie pomogły, wręcz ośmieszaliśmy się co jakiś mecz w tej dziedzinie.
1-2 miesiące, 10 meczów i kolejny misterny plan pójdzie w ....u... No ale w sumie zanim to się wysypie za 2 miesiace to póki co jest czas aby 2 miesiace w przerwie brylować.