Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#226
Stary 05.01.2024, 12:58
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Pamiętaj że przed jajeczkiem, jadąc do Gdańska, mieliśmy szansę wskoczyć na 6 miejsce. Więc Hyballa nie tylko nas utrzymał, Hyballa ze składem papy wygrał na Lechu i zremisował na Legii. Więc nie pitol o Ojrzyńskim bo się kompromitujesz. Starzyński też jest do topornego grania? A za Hyballi wymiatał w porównaniu do późniejszych popisów.
Kolejna analiza z d*py, oparta tylko na wyniku, bez uwzględnienia całego kontekstu. Tymczasem prawda jest taka, że obydwa mecze były z gatunku efektu nowej miotły*, bo zagrane były z marszu i jedyny wpływ, jaki mógł mieć Hyballa, to podbudować psychicznie zawodników aurą gościa, który jest pewny siebie i swoich umiejętności, a także przychodzi grać nowoczesną piłkę.

Jeśli chcemy tak wycinkowo oceniać świat, to podobne (a nawet lepsze) epizody mieli praktycznie wszyscy trenerzy w ostatnich latach. Nawet Brzęczek wszedł z buta w ligę, kiedy wydawało się, że pozamiata tymże Lechem podłogę, a i z Legią walczył jak równy z równym. Sobolewski rozsmarował Cracovię, a wiadomej wiosny wydawało się, że rozniesie I ligę. Skowronek zanotował podobną wiosnę, jak Sobolewski, co więcej, na poziomie ekstraklasy i walki o utrzymanie z porównywalnym jakościowo składem, a przerwał ją dopiero covid. Jop wygrał wszystkie trzy mecze. Każdy trener ma też piłkarzy, którzy za niego dobrze grali, ma też takich, którzy grali źle. Wyliczać można długo.

Ale w perspektywie długoterminowej wszyscy się wyłożyli, wliczając w to Hyballę. Ale tylko Hyballa jest przez Ciebie idealizowany, chociaż taktycznie rozłożył go Fornalik praktycznie tylko jedną korektą i w żadnym kolejnym klubie nie pokazał nic wielkiego.

Ale nie, dalej będziesz tworzył mit Hyballi, który gdyby nie jajeczko, to zaprowadziłby nas cholera wie, tylko do pucharów europejskich czy może od razu do fazy grupowej LM.

Trenera nie ocenia się po krótkich epizodach i pojedynczych meczach. Nic, kompletnie nic nie wskazuje na to, aby tenże Hyballa osiągnął z Wisłą więcej niż inni gdyby nie mityczne jajeczko.

Co więcej, żaden trener tego nie zrobi, jeśli nie zbudujemy normalnego, profesjonalnego klubu. Bo u nas wszystko musi być postawione na głowie.

*) edit - pomyliłem dwa mecze, sorry, było tak jak ktoś napisał wyżej, pierwszy mecz z Legią wtopa, rewanż z drużyną na mocnym kacu
Ostatnio edytowane przez MaLk : 05.01.2024 o godz. 13:01.
Odpowiedz cytując