Karherop napisał(a):

|
Taki sam wynik spokojnie wykrecilby Ojrzynski czy Bartoszek a i zawodnicy do topornego fizycznego grania jak Plewka czy Gruszkowski też mogłoby pokazać swoje walory. .
|
Znów kolejna teza całkowicie "z dupy". Ojrzyński z Bartoszkiem są beznadziejnymi trenerami, bo nie broni ich ani gra ich drużyn ani wyniki, ani postępy ich piłkarzy - podobnie zresztą jak słabi są polscy zawodnicy, których tutaj na forum od dawna próbujesz promować i wciskać do Wisły.
Nie zatrudnia się beznadziejnych trenerów z licznymi porażkami na koncie, bez sensownego warsztatu i wizji gry. Niewykluczone, że Ojrzyński i Bartoszek dokonaliby tej sztuki i Wisła już wtedy spadłaby. Przykład Tadzia Pawłowskiego dalej niczego Cię nie nauczył?
Przypomnę, że za Hyballi do czasu aż zespół się zbuntował podburzony przez legendy, Wisła grała bardzo dobrze. Zajmowała wysokie miejsce w tabeli i miała nawet szansę na puchary. Piłkarze indywidualnie robili postępy, szczególnie młodzi. Później pod ręką żadnego polskiego trenera taka sytuacja nie miała już miejsca.
Czas Hyballi do momentu buntu był bardzo dobrym i produktywnym czasem dla Wisły.