tas de fleia napisał(a):

|
Już pomijając nowego trenera, to nie rozumiem za co joby zbiera Mariusz Jop. Patrząc realnie wygrał wszystko co się dało, czego uczciwie mówiąc nie zakładałem. I nie twierdzę, że powinien dostać szansę dalszego trenowania. Po prostu uważam, że nie zrobił nic (jako trener), czym zasłużył sobie na twierdzenia, że się nie nadaje, etc. To bardziej nasze doświadczenia z ostatnich kilku lat usprawiedliwiają takie twierdzenia, a nie postawa samego Jopa
|
To jest akurat bardzo prosty mechanizm - Sobol to "legenda", jak na polskie realia był dobrym/bardzo dobrym piłkarzem, "Sobol nie zapomnij" na pożegnanie na trybunach. A Jop walił samobóje i "nie pasował" do dream teamu Kasperczaka. Kwalifikacje do prowadzenia Wisły w momencie obejmowania drużyny mieli mniej więcej takie same, jak nie z lekkim nachyleniem na korzyść Jopa.