Markus napisał(a):

Kolejny stek zafałszowań. Odkąd to kibic nie może utożsamiać się i identyfikować się z zagranicznym zawodnikiem? Kibice Barcelony nie utożsamiają się z Lewandowskim czy dawniej Cruiffem,Realu z Modricem, czy Bellinghamem, Chelsea z Thiago Silvą czy niegdyś Zolą, Napoli z Maradoną czy Hamsikiem itd. itp.? W naszym kraju polscy kibice nie utożsamiali się z Badią w Piaście, Vukovicem w Legii? Do Wisły nie przyciągała ich bardziej gra Meliksona, czy Carlitosa niż gra Plewki czy Szota?
To że Ty masz jakiś problem z utożsamianiem się na przykład bardziej z Carbo niż z Żyrą czy Jarochem to już tylko Twoja prywatna sprawa bez znaczenia i nie sprawiająca, że w związku z tym klubowi bardziej opłaca się kontraktować Żyrę niż Hiszpana Carbo czy Baenę.
"Element wolicjonalny" zależy od trenera i całego szeregu różnych czynników. Jakiż to wspaniały pokazali Polacy w składzie Wisły w meczach z Zagłębiem i Puszczą pod ręką Sobolewskiego? Czepiasz się Hiszpanów, a Polacy jak wtedy błyszczeli skoro według Ciebie to rzekomy problem tych pierwszych?
Jak naprawdę wygląda sprawa z "elementem wolicjonalnym" u Hiszpanów najlepiej pokazał Baena zapieprzając jak dziki koń od pola karnego do pola karnego w ostatniej minucie doliczonego czasu gry w meczu z Katowicami, by Wisła mogła zdobyć gola! Nie pamiętam, kiedy taki "element wolicjonalny" widziałem w Wiśle u jakiegokolwiek innego polskiego piłkarza.
Nie ma nigdzie żadnej zasady, wedle której nie tworzy się żadnej większej kolonii obcokrajowców w danym klubie,bo oznacza to niechybne kłopoty i żaden szanujący się trener czy dyrektor sportowy nigdy tego nie powie, to tylko Twój kolejny wymysł.
To po prostu totalna bzdura stworzona przez orędowników polskiej myśli szkoleniowej mająca uzasadniać uprzywilejowanie krajowych produktów kosztem zagranicznych.
Dobrych Hiszpanów w Polsce, którzy sprawdzili się w swoich klubach było mnóstwo i znacznie więcej niż tych, którzy zawiedli. Mówią Ci coś takie nazwiska jak Gerard Badia, Airam Cabrera, Javi Hernandez, Astiz, Borja Fernandez, Jorge Felix, Jesus Jimenez, Igor Angulo, Ivi Lopez, Dani Suarez czy nasi Carlitos, Imaz, Lionch, Gonzalez, Fran Velez?
A wielu z nich było sprowadzanych przez polskie kluby niemające dyrektora sportowego z taką znajomością tamtejszego rynku piłkarskiego jakiego ma dziś Wisła w osobie Kiko.
Jak najbardziej z tych wszystkich zawodników i z tych, których dziś można byłoby wyciągnąć z hiszpańskiej trzeciej ligi dałoby się w Polsce można stworzyć bardzo silny zespół, który spokojnie poradzi sobie w Ekstraklasie. Podobnie zresztą zdaje się uważać jeden z dzisiejszych trenerów Stali Rzeszów, Mikołaj Raczyński, gdy w jednym z niedawnych wywiadów wypowiada się na temat poziomu tej trzeciej hiszpańskiej ligi.
|
Ten post powinien być gdzieś przyklejony, jak pokaz niezwykłego oderwania od rzeczywistości i niezrozumienia słowa pisanego.
Dlaczego taki "inteligent" podaje czołowe kluby na świecie i najlepszych piłkarzy na świecie

? Mówimy o rynku lokalnym, czyli klubie z Iszej ligi polskiej. Jeżeli Ty będziesz się utożsamiał z jakimś kopaczem z III ligi hiszpańskiej(który przyjechał sobie trochę zarobić), to jest raczej twój problem

. Jezu, jeszcze przytaczanie obcokrajowców, którzy lata spędzili w Polsce, kiedy ja mówię o szrocie, który przyjeżdża i wyjeżdża...
Może poczytaj co działo się np. w Legii, kiedy stworzono tam kolonię brazylijską. Poczytaj może najlepszych dyrektorów sportowych w Polsce i historie związane z tworzeniem takich grup w polskich klubach. Nie, nie chcę mi się o tym dyskutować, bo temat był obgadany pewnie ze 100 razy. Canal+ nawet robił o tym materiały, czyli zwalczające się grupy w jednym zespole

.
Wymieniłeś kilkunastu Hiszpanów, a teraz napisz ile ich było w ostatnich 15 latach... liczba może Cię zszokować

.
P.S - W tym zalewie twoich bzdur jedno nie padło. Czy możesz sprawdzić ilu Hiszpanów odeszło z polskiej ligi za dobrą kasę? Według Ciebie potrafią grać w piłkę, więc świat zachodni powinien to doceniać. Oczywiście docenia Polaków, ale to Ci za bardzo nie będzie pasowało do koncepcji. Czekam na listę transferów, wysokich kwot i Hiszpanów. Wiesz dlaczego tak się nie dzieje? Na to też już dawały odpowiedź najważniejsze persony w polskiej piłce(prezesi, dyrektorzy sportowi). Na pewno znajdziesz

.
Aaa i ostatnie. Zapewniam Cię(trochę poczytaj, nie szkodzi), że kibice Barcelony bardziej utożsamiają z Pedrim i z Gavim, niż z Lewandowskim. Nie znaczy to, że go nie cenią lub mu nie kibicują.