|
W przeciwieństwie do ostrożnej większości i kilku nabuzowanych sceptyków, ja jestem zdecydowanym optymistą. Kilka powodów.
- Mamy dwóch nowych młodych trenerów ze świeżym spojrzeniem i na drużynę i na cel który mamy przed sobą. Przychodzą tutaj awansować do najwyższej ligi, a nie na dzień dobry szukać wymówek dlaczego mogłoby się to nie udać Zarażenie tym zespołu to połowa sukcesu.
- Obaj są niezłymi teoretykami, entuzjastami piłki nożnej obytymi z nowinkami taktycznymi to może dać zespołowi najbardziej brakujący element czyli powtarzalne schematy w grze, a nie fantazje która czasem się kończy i przegrywamy z Podbeskidziem.
- Albert będąc asystentem w Meksyku czy w Stanach odpowiadał za rozwój indywidualny piłkarzy. Prawdopodobnie potrafi ocenić potencjały rozwojowe poszczególnych zawodników i przygotować dla nich celowane zajęcia. Tego u nas od lat brakuje zwłaszcza młodym i kto wie czy poprawa na tym polu nie jest ważniejsza niż sam awans. Bo umiejętność rozwinięcia zawodnika daje możliwość oszczędności przy ewentualnych zakupach.
- Pozostawienie Jopa w roli asystenta tworzy kontynuację pracy w zespole i wzmacnia jedność. Pojawienie się nowych trenerów nie będzie zaczynaniem całkowicie od początku. Dla Mariusza to kolejne doświadczenie które w perspektywie będziemy mogli wykorzystać.
- Hiszpanie dostając możliwość bezproblemowego porozumienia się z trenerem złapią nowy oddech i zakładam że poprawią swoje zaangażowanie wolicjonalne, myślę zwłaszcza o starszym zaciągu czyli Junce i Vilarze.
Tak jak już pisałem, jeżeli nowy sztab wykorzysta nasz potencjał w 60% to awansujemy bezpośrednio bez żadnego problemu. Dlatego zachęcam żeby trzymać kciuki i myśleć pozytywnie.
|