Jaro jest po prostu śliski. Jest mądry, przebiegły, gra, tyle co on nakłamie i nazmyśla bajek to mało kto potrafi. Pewnie wszystko obliczone na rozwój swoich biznesów. Wiadomo, działa w takiej branży gdzie pijar, obiecanki i złote wizje moga dużo dać, podwyższyć cenę produktu.
Gdyby on tyle robił, umiał, co mówi to by Wisła już w LM grała. tymczasem dużo gadania, obietnic, utopijnych wizji a jak przychodzi co do czego to jest problem w czołówce I ligi być - z takim budżetem, składem i potencjałem.
Gdyby każdy tak kluby prowadził to jakaś tam Legia, Lech itp zamiast być co sezon w czołówce eklapy, zaliczać mecze w pucharach, by się błąkały w dole ekstraklasy - co jest tak samo śmieszne jak obecna Wisła, nawet długami ale jednak ogromną kasą (na tle innych rywali) grająca w I lidze.
PS Z tego co wstawił Pepe, Rude można podsumować tak: Gościu ma wiedzę i swoje cele. Skoro został asystenem... asystenta w powaznym klubie w Meksyku, to za coś to musiało być. Czymś musiał zaimponować. Później jak to w życiu, tu się pokazał, tam się pokazał i jest tak ściagany z klubu do klubu bo ktoś go znał. Nie mówię, że to źle, wszak tak często odbywa się proces rekrutacyjny w pracy. Problem polega na tym, że gościu powiedzmy zaczął z wysokiego C, co prawda jako asystent asystenta... no ale był tam blisko. A jak przyszło być trenerem samodzielnym to zamiast się rozwijać, zwija się. Na poczatek pracy Kostaryka i jakiś topowy klub, jawi się jako coś fajnego. Ale jeśli sobie nie poradził, a kibice sądzili go jednoznacznie, to chyba nie można tego czytać jako sukces. Później III liga hiszpańska i klapa. Teraz przypadkowo, super trener z potencjałem trafia do I ligi polskiej

No tylko my potrafimy kraść światu takie diamenciki
Cały czas wygląda to jednoznacznie. Chłop bez doświadczenia, nie sprawdzony jako trener, przychodzi do Krakowa się pouczyć, jak się nie uda to i tak znajdzie pracę, może jako nie trener. Ale spróbować zawsze można, przygoda fajna. On nic nie ryzykuje, Wisła ryzykuje wszystko. Chłop w 2 lata pogoniony z 2 klubów. Do trzech razy sztuka, w Wisle na pewno się uda. Ma na tyle doświadczenia, że jest szansa, że rozjebie system na start, w tych 15 meczach hehehe