Tak, przychodzi się uczyć bo Wisła jest dla niego polem do sprawdzania swoich teorii i uczenia się strice trenerki.
On sobie na żywym organizmie będzie eksperymentował.
A Wisła teraz nie potrzebuje trenera, który się uczy i jest na samym początku drogi, który niczym się nigdy nie wykazał oprócz bycia teoretykiem.
Także to jest strzał w kolano. Typ oprócz zaplecza teoretycznego jakie ma to jest praktycznie takim samym trenerem jak Jop. Jedna wielka niewiadoma.
To by było śmieszne gdyby nie było żałosne. Do misji awansu, być może to pół roku zadecyduje o losach klubu, zatrudniany jest gościu, który jest jedna wielką zagadką

Który po prostu się uczy i nic jeszcze nie osiągnął.