Liga kostarykańska nic nam nie powie bo to taka trochę śmieszna liga. Nie że poziom niski tylko że na wesoło tam grają. Jak tam wakacjinowałem kilka lat temu to byłem na paru meczach i kilka obejrzałem w TV.
Akcje idą od bramki do bramki i wszyscy biegną od bramki do bramki, trochę jak dzieci

ale ogląda się to bardzo dobrze bo cały czas się coś dzieje. Na pewno zawodnicy byli dobrze przygotowani fizycznie bo na takie granie trzeba było kupę zdrowia.
Nie wiem oczywiście jak on tam prowadził swój zespół ale liga jest totalnie inna niż 1 Liga Polska.