|
Dla nas każdy Hiszpan, który by został trenerem byłby totalnie anonimowy iobarczony wielkim ryzykiem.
Rude terminował jako asystent przy poważnej piłce w Meksyku czy USA, był trenerem w Kostaryce i w swojej Hiszpanii.
Nie jest gołowąsem, pożyjemy, zobaczymy, jedynie ryzykuje Królewski.
Powodzenia Albercie.
|