|
Warto dodać, że Królewski i spółka mieli przyjść aby Wisłę uratować, głównie
a) nie dopuścić do upadku
b) poprawic wizerunek
I jak najszybciej opchnać mitycznym inwestorom. Taka narracja też była utrzymywana gdy Jaro przejmował udziały od Jażdżyńskiego. Kiedy w ogóle była mowa, że Jaro ma się sam w to bawić, wprowadzać swoje wizje - inne niż klasyczne - i tworzyć coś swojego na kolejne lata?
Typ od początku zapewne kłamał, albo się odkleił na pewnym momencie lub tez pomyślał, że tu się wylansuje i może Wisłę pod swoje cele wykorzystać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|