|
Algorytm to statystyka, a co wyciągnąć ze statystyki ustala człowiek. Jeśli Jaro sobie wymyślił, że wystarczy aby drużyna miała wysokie xG, dużo bramek zdobytych, dużo akcji w meczu itd to taki wynik mu ten algorytm wypluł.
I ok, to by było bardzo spoko kryterium dla Wisły gdyby w obecnym czasie grała w ekstraklasie. Ale logiczne, że z tym budzetem i tym składem oraz oczekiwaniami awansu dla nas głównym czynnikiem w tym algorytmie powinna być ilość punktów zdobytych.
Gościu najmniej szkodzi sobie, najbardziej współpracownikom i Wiśle. On swoim zjebanym podejściem niszczy ludzi i klub.
Jest trochę jak Korwin-Mikke, aż do porzygu logiczny i wtedy ta logika traci sens i całą swoją ideę, bo życie nie jest czarno białe i Jaro nie rozumie, że sport to nie jest tylko statystyka, ze to nie jest prosta statystyka ale też coś więcej, umiejętności i to coś czego się nie da obliczyć itp. Gościu zaraz powie, że można dzięki algorytmowi każdą pannę wyrwać, wystarczy tylko zrobić rzeczy xyz i działa.
Chłop jest tak oderwany od rzeczywistości i wpatrzony w swoją główną branżę, że z nim Wisła nie ma przyszłości. A co najgorsze on tak jak pisałem, w tej całej logice, nie umie myśleć, nie używa mózgu. Skoro ma jakieś statystyki ale też 5 lat prowadzenia klubu za sobą i on nie widzi, że np Sobol jest do wywalenia, a Wujowi lepiej było nie dawać w nagrodzie za spadek więcej roboty w klubie, to ja.... Dramat. Dzieci z podstawówki by lepsze wnioski wyciagały.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|