|
Postawienie na algorytm jako siłą rzeczy decydujący element weryfikujący zasadność przeprowadzenia jakiegoś transferu czy zatrudnienia trenera to bardzo ryzykowne i niebezpieczne działanie.
On może jedynie pracować w oparciu o posiadane dane o jakimś człowieku, które z założenia będą ograniczone i będą sprowadzać się głównie do statystyk. Algorytm nie wychwyci cech charakterologicznych, ludzkiej zmienności, reagowania pod presją, nie będzie rozumiał pojęcia kreatywności i tym samym nie będzie mógł w ogóle go oceniać! Podobnie takich kwestii jak intuicja, reagowanie na wydarzenia na boisku, obejmujące nie tylko zachowania rywali, ale też aktualną dyspozycję własnych poszczególnych piłkarzy, zmiany płynące z fluktuacji formy itd. itp.
Jest mnóstwo zmiennych, których algorytm z założenia nie wychwyci, więc jego oceny nie będą z tego powodu miarodajne i pozbawione błędów.
Wskazania jakie formułował w kwestii oceny pracy Sobolewskiego zdają się potwierdzać te obawy.
Jeśli taki twór będzie mógł sparaliżować pracę dyrektora sportowego (obojętnie jakiego), to będzie mógł jedynie bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Dlatego jestem bardzo sceptycznie nastawiony do tej koncepcji.
|