s1mone napisał(a):

Koalik jest u mnie na liście ignorowanych, więc tak - wywód który ma jakiś tam logiczny ciąg rozumowania w jego wykonaniu to dla mnie nowość. W skali postów Koalika ten powyżej taki jest. Jeżeli czytając mojego posta jakimś cudem doszedłeś do wniosku, że popieram punkt widzenia Koalika.... no to sorry. Nie jesteś zbyt lotny. A przynajmniej czytanie ze zrozumieniem poziom podstawówki Cię przerasta.
Co do sedna Twojej wypowiedzi.....
Wszędzie widzę tylko to twoje 'wiadomo' - jakbyś pisał o faktach, a nie o swoich opiniach. Jesteś mistrzem dopowiadania sobie owych 'faktów', które pasują pod twoją tezę i na tym skończmy.
A jak nie to linkuj te wypowiedzi i wywiady z których wynika, że nasi Hiszpanie są tani.
Te oficjalne minima - dotyczą trzeciej ligi, czyli czwartego poziomu rozgrywkowego - i nie wiadomo czy w skali miesiąca czy tygodnia. My bierzemy wyróżniających się gości z trzeciego poziomu z Hiszpanii lub wyżej. Nie widzisz różnicy?
W skali jednej ligi wynagrodzenia mogą się różnić tysiącami %, a ty bierzesz jakieś 4 ligowe półamatorskie ogłoszenie i wymach*ujesz nim niczym ekshibicjonista swoim przyrodzeniem..... (*forum wykropkowuje wymachiwanie jako przekleństwo )
A dlaczego Hiszpanie przychodzą? No właśnie nie dla kasy, albo inaczej - nie dla samej. Płacimy rozsądne pieniądze, ale głównym motywatorem jest gra przy pełnym stadionie, przy 15-20 (a w perspektywie ESA - 40) tysiącach kibiców i walka o grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce - co z Wisłą jest bardzo realną możliwością. Walka o to aby się pokazać i śladami Muli wypromować szybko wyżej zamiast gnić w 3 lidze w Hiszpanii i kopać przy garstce kibiców. Oni widzą historię Lloncha, Carlitosa, Cuesty i wielu wielu innych Hiszpanów dla których Wisła była odskocznią do większej kariery i dlatego chcą tu grać. Także mylisz się odnośnie ich motywacji.
|
Sprostuję.
My wcale nie bierzemy wyróżniających się trzecioligowców

Tacy idą do Secunda, albo są na wypożyczeniu z klubów Primera.
Ja wiem że to okrutne, ale - bierzemy przeciętniaków, ludzi na zakręcie kariery albo bezrobotnych. Taki Mula - u nas absolutna gwiazda ligi i magik - w Hiszpanii już by nie zagrał za sensowne pieniądze.
Kariery ich wszystkich były prześwietlane w wątku transferowym, można sprawdzić. Generalnie - albo CV absolutnie ogórkowe (w stylu bronienia się przed spadkiem z tej trzeciej ligi, vide Jesus Alfaro), albo jako-taki poziom i potem tragiczne załamanie kariery (Mula, Junca, Igbekeme, Carbo).
Realia są takie że im czyścimy półprofesjonalną ligę z emerytów, gości bez kolan i szrotu, a później ta zbieranina na naszym drugim poziomie rozgrywkowym wbiega w pole karne nieatakowana, bo polsko-słowackie drewno boi się ośmieszyć. Te hiszpańskie odpady zakładają im siatki, przedryblowują, uciekają im - robią co chcą.
I to jest naprawdę tragiczne. Większość polskich "piłkarzy" powinna mieć kontrakty półamatorskie.
Ja się nie dziwię Królewskiemu że nie chce za szrot płacić premium, tak jak niektórzy tutaj by chcieli.