|
Szczerze mówiąc wiara w algorytmy raczej nie wskazuje na zbyt inteligentne podejście do sprawy. Raczej na upór i wiarę we własną nieomylność.
Kiepskie wyniki, brak rozwoju zawodników, brak rozwoju drużyny, katastrofalne błędy w zarządzaniu meczem itd. Tu nie ma żadnej sytuacji stykowej, skali szarości, jakieś niszy której "malutcy" nie dostrzegają. Jak na możliwości i wkład finansowy był paździerz, dno i pięć metrów wodorostów. To widział każdy za wyjątkiem mitycznych algorytmów. Cóż fakty przeczyły algorytmom, tym gorzej dla faktów.
Jeżeli nie nastąpi cud, to przyszłość widzę tak, że wcześniej czy później algorytmy i katastrofalne zarządzanie doprowadzą nas do upadku finansowego, którego skala przerośnie obecnego głównego właściciela. Wówczas zabierze swoje zabawki pójdzie sobie gdzie indziej wdrażać swoje szalone wizje.
Drużyna potrzebuje odbudowy w każdym aspekcie. To nie jest tak, że przyjdzie trener, coś skoryguje poprawi i jedziemy. Tu trzeba ciężkiej pracy od podstaw. Trzeba planu jak to zrobić i czasu na to by ten plan opracować. Mija miesiąc a my wciąż jesteśmy bez trenera.Każdy dzień z punktu widzenia pracy trenerskiej to dzień bezpowrotnie stracony.
Ale najważniejsze są algorytmy. Może nam wylosują szóstkę w totka.
|